Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dania jarskie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dania jarskie. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 25 czerwca 2012

Kalafior kalafiora pogania!


Nastał ten dzień, w którym wreszcie mogę Wam pokazać moją kalafiorową. To jedna z moich najbardziej ulubionych zup, ale paradoksalnie, pomimo że ją uwielbiam, rzadko pojawia się w moim menu. Zapraszam więc wszystkich do zapoznania się z przepisem na kalafiorową.


Składniki(dla ok.5 osób):

1 spory świeży kalafior (nie polecam kalafiora mrożonego, bo ten nie ma smaku)

2 marchewki

250ml śmietany 30%

2-3 łyżki mąki pszennej

Makaron lub ryż

Pęczek koperku

Sól, pieprz


Wykonanie:

Kalafior myjemy i dzielimy na mniejsze części. Marchew obieramy, myjemy i trzemy na tarce, na dużych oczkach. Obydwa warzywa wrzucamy do garnka i zalewamy wodą(ok. 3l). Doprowadzamy do wrzenia. Następnie doprawiamy solą i pierzem. Gotujemy aż warzywa zmiękną. Na koniec dodajemy śmietanę rozmieszaną z mąką(dokładnie rozmieszaną, bez grudek!) i jeszcze chwilę gotujemy aż zupa nabierze gęstości.
Podajemy z wcześniej ugotowanym makaronem lub ryżem i koniecznie z posiekanym koperkiem.
Smacznego!


wtorek, 12 czerwca 2012

Makaron z suszonymi pomidorami

Pomału, choć jeszcze nie na dobre, wracam do blogowania. Szczerze mówiąc, powinnam się zająć czymś o wiele ważniejszym, ale dzisiejszy obiad po prostu musiałam tutaj zamieścić. Tak więc przy utworach Prince’a piszę tego posta i cieszę się, że znów mogę robić zdjęcia lustrzanką:).


Składniki(dla 2-3 osób):

Ok. 400g dowolnego makaronu, u mnie były to tzw. kolanka

250-300g suszonych pomidorów w oliwie

Natka świeżej bazylii (ja nie mogłam dostać, dodałam więc suszonej)

2-3 ząbki czosnku

Ok. pół szklanki startego parmezanu lub innego twardego, słonego sera

Sól, pieprz


Wykonanie:

Przygotowujemy wodę na makaron. Gdy zacznie wrzeć, wrzucamy makaron i gotujemy na pół twardo. Pod koniec gotowania odlewamy mniej więcej filiżankę wody, w której gotował się makaron.
Do blendera (lub innego robota z ostrzami) wrzucamy pomidory i 2-3 łyżki oliwy z tych pomidorów (reszta oliwy nie będzie potrzebna), dodajemy bazylię, czosnek i miksujemy do momentu aż całość przybierze postać dość gęstej papki.
Na koniec ścieramy ser i doprawiamy solą oraz pieprzem.
Sos mieszamy z jeszcze gorącym makaronem i dolewamy wody z makaronu, którą wcześniej odlaliśmy. W zależności od tego czy chcemy sos bardziej gęsty czy rzadszy, dolewamy mniej lub więcej wody.


Makaron z sosem z suszonych pomidorów nadaje się nie tylko na ciepło, ale również może być podawany na zimno, jednak aby podać go jako zimną przystawkę, należy najpierw przygotować z ciepłego makaronu, aby parmezan mógł się nieco rozpuścić.
Smacznego!

czwartek, 10 maja 2012

Poskramianie traumy z dzieciństwa, czyli szczawiowa


Nie szpinak, nie kleik i też nie zupa mleczna były zmorami z mojego dzieciństwa. To szczawiowa! Dzisiaj postanowiłam przeciwstawić się tej zmorze sprzed lat i stwierdziłam, że być może posmakuje mi, gdy sama ją zrobię. I tak też się stało. Z pobliskiej łąki zebrałam „kwaśne listka”, jak to zwykłam mawiać dawno temu razem z koleżanką z podwórka, i przygotowałam pyszną zupę.


Składniki(dla 3-4 osób):

Ok. 200g szczawiu świeżego

1 duża marchew

Pół pora

2 ziemniaki

4-5 jajek

Sól, pieprz, liść lubczyku, ziele angielskie i liście laurowe

Śmietana 18% lub mleko


Wykonanie:

Szczaw zbieramy z takich miejsc, które są oddalone od dróg i których nie nawożono sztucznymi nawozami. Ja miałam to szczęście, że znalazłam w pobliżu łąkę, która w dodatku była wysypana naturalnym nawozem, więc liście stamtąd jak najbardziej nadają się do spożycia. Jeśli ktoś nie wie jak wygląda szczaw, zapraszam do Wujka Google, ale ogólnie mówiąc są to zielone podłużne liście podobne trochę do szpinaku, w smaku dość kwaśne.
Zebrany szczaw pozbawiamy ogonków i dokładnie myjemy. Następnie szatkujemy. Połowę szczawiu wrzucamy do garnka, razem z obraną, umytą i startą marchewką oraz pokrojonym porem. Zalewamy całość wodą i gotujemy.
Pozostałą część szczawiu podsmażamy na maśle i dorzucamy do zupy. Zupę doprawiamy solą, pieprzem, liściem lubczyku, zielem angielskim, liściem laurowym. Dodajemy ziemniaki pokrojone w kostkę i gotujemy całość aż warzywa zmiękną.
W tym czasie gotujemy jaja na twardo.
Gdy zupa będzie gotowa, powinna być lekko kwaśna i zielona jak ogórkowa. Można ją zabielić śmietaną lub mlekiem, pamiętając o wcześniejszym zahartowaniu.
Na koniec dodajemy jajka. Można je podać tak jak do żurku, w ćwiartkach lub pokroić w drobną kostkę i wrzucić do zupy. Ja wybrałam opcję drugą.
Smacznego!


środa, 18 kwietnia 2012

Leniwe z wkładką

Pierogi leniwe pojawiły się na blogu całkiem niedawno, a że są one jednym z moich ulubionych dań, pojawiają się ponownie w nieco innej odsłonie. Tym razem będą to kluski, które są mieszanką knedli i leniwych pierogów. Mam nadzieję, że skusicie się na ich wypróbowanie, mimo, że sezon truskawkowy dopiero przed nami.

Składniki(dla 2-3 osób):

500g białego sera twarogowego

Ok. 250-300g mąki pszennej

2 jajka

Sól

Cukier

Truskawki

Wykonanie:

Jak wykonać pierogi leniwe możecie odnaleźć tutaj.

Kiedy będziemy już mieli gotowe ciasto, należy je podzieli na mniejsze części i każdą nadziewać połową(lub całą jeśli są mniejsze) truskawki, tworzyć kulki jak przy knedlach.

Gotowe kluski wrzucamy do wrzątku i gotujemy do wypłynięcia, a następnie gotujemy jeszcze kilka minut, pamiętając aby co jakiś czas zamieszać, by nie przywarły do garnka.

Gotowe kluski podajemy polane rozpuszczonym masłem, posypane cukrem/cynamonem lub słodką śmietaną.

Smacznego!

poniedziałek, 16 kwietnia 2012

Zapiekanka jak z budki

Jedliście kiedyś w mieście zapiekanki z budki? Ja jadłam dość sporadycznie, ale za każdym razem wyprawa po takie zapiekanki była zabawna, bo trzeba było przejść pół miasta aby dotrzeć do budki z najlepszymi zapiekankami, a głód nie pozwalał iść szybko, więc droga tym bardziej się wydłużała, nie wspominając już tego, że bywały momenty, gdy ostatecznie dowlokło się pod budkę aby usłyszeć „nie ma zapiekanek”… dzisiaj są i tak samo pyszne:).

Składniki (na 6 sztuk):

3 bułki (mogą to być małe bagietki, lub zwykłe podłużne bułki pszenne)

0,5 kg pieczarek

2 cebule

Koncentrat pomidorowy

Ser żółty (według upodobania, u mnie parmezan)

Sól, pieprz, oliwa

Wykonanie:

Cebulę i pieczarki kroimy i podsmażamy na oliwie, dodając sól i pieprz. Bułki przekrawamy wzdłuż i smarujemy koncentratem pomidorowym. Układamy na bułkach farsz pieczarkowo-cebulowy, a na koniec posypujemy startym serem. Wkładamy bułki do piekarnika nagrzanego do 180 stopni C i pieczemy ok. 10-15 minut, aż ser się roztopi, a bułki nabiorą chrupkości.

Smacznego!

poniedziałek, 26 marca 2012

Ruchy kluchy...leniwe

Pierogi leniwe, czyli bardzo charakterystyczne danie serwowane w barach mlecznych w czasach PRL-u, wciąż bardzo smaczne i wciąż popularne. Dodatkowo są szybkie do zrobienia i nie wymagają niespotykanych składników, aby je wykonać. Warto poświęcić czas, aby przygotować je na obiad, na pewno posmakują nawet dzieciom.

Składniki(dla 2-3 osób):

500g białego sera, twarogu półtłustego

2 jajka

250g +/- mąki pszennej

Szczypta soli

2 łyżeczki cukru

Wykonanie:

Przeciskamy twaróg przez praskę do miski, gdy nie posiadamy praski, można twaróg bardzo dokładnie rozdrobnić widelcem. Dodajemy jajka, sól, cukier oraz połowę mąki i ugniatamy tworząc zwartą masę. Dodajemy pozostałą cześć mąki lub też więcej i ugniatamy. Ciasto nie powinno się kleić do rąk, ale też nie może być zbyt suche.

Gotowe ciasto dzielimy na 3 mniejsze części i z każdej tworzymy wałek, rolując ciasto na omączonym blacie, następnie wałek lekko spłaszczamy na całej długości i wykrawamy ok. 2cm kluski pod skosem. Tak przygotowane pierogi wrzucamy do wrzącej wody, wcześniej lekko osolonej. Gotujemy do momentu aż kluski wypłyną na powierzchnię i będą się gotowały jeszcze przez ok. 2 minuty.

Ugotowane pierogi leniwe podajemy obowiązkowo z roztopionym masłem, posypane cukrem i cynamonem.

Smacznego!

wtorek, 20 marca 2012

Amore pomidore, pomidorowe love

Jak to się mogło stać, że jeszcze nie zamieściłam przepisu na zupę pomidorową? Nie wiem, ale już nadrabiam zaległości. Moja zupa pomidorowa jest najlepsza na świecie, o tak właśnie! Żadne inne zupy pomidorowe nie smakują mi tak bardzo jak moja własna.

Składniki (dla 2-3 osób):

1 marchewka

Pół pora

2 puszki pomidorów w całości lub krojonych

Pół słoiczka koncentratu pomidorowego lub bardzo gęstego przecieru

Pół litra wody

Oliwa z oliwek

Przyprawy: sól, pieprz, ziele angielskie, liść laurowy, papryka słodka

Dowolny dodatek, u mnie był to ryż, ale można zastąpić go makaronem lub lanymi kluskami

Wykonanie:

Marchew i pora obieramy i myjemy. Kroimy w mniejsze części. Podsmażamy na łyżce oliwy do momentu aż por się zeszkli. Solimy i pieprzymy odrobinę. Następnie dodajemy pomidory z puszki, wodę, liść laurowy i ziele angielskie i doprowadzamy do wrzenia.

Gdy całość się już gotuje dodajemy koncentrat lub przecier oraz ryż. Stosuję zasadę, że 2 łyżki ryżu przypadają na talerz zupy, więc dodałam 4. Całość gotujemy do momentu ugotowania się ryżu, mieszając od czasu do czasu.

Na koniec zupę przyprawiamy ponownie solą, pieprzem i papryką słodką.

Podajemy koniecznie z posiekaną pietruszką.

Smacznego!

czwartek, 23 lutego 2012

Trochę inna zupa

Dlaczego trochę inna? Dlatego, że trudno mi określić z czego jest, jaki jest jej główny składnik. Jest to totalna mieszanka różnych warzyw i przypraw. Bardzo smaczna, nieco orientalna i z pewnością pożywna.

Składniki (dla 2-3 osób):

200g soczewicy zielonej

Puszka kukurydzy

Puszka pomidorów (krojonych lub w całości)

Kilka pomidorów suszonych

Kilka suszonych grzybów

Ok. 1l wody

Świeża natka koperku lub pietruszki

Przyprawy: liść laurowy, kmin rzymski, kolendra(w ziarnach), sól, pieprz, papryka słodka

Wykonanie:

W garnku na niewielkiej ilości oleju podsmażamy soczewicę, dodajemy do niej kukurydzę razem z zalewą, następnie pomidory z puszki. Całość zalewamy wodą i dorzucamy pozostałe składniki, to jest: liść laurowy, suszone pomidory i grzyby oraz resztę przypraw (kmin i kolendrę wcześniej rozdrabniamy w moździerzu).

Doprowadzamy zupę do wrzenia i gotujemy na małym ogniu przez ok. 20-30minut.

Na koniec dorzucamy koperek lub pietruszkę.

Smacznego!

środa, 22 lutego 2012

Sok pomarańczowo-marchewkowy

Moje zapotrzebowanie na witaminy wzrasta, tak samo jak zapotrzebowanie na coś pozytywnie nastrajającego jak kolorowe i pyszne soki. To chyba znak, że wiosna jest bliżej niż nam się zdaje:).

Składniki(na 0,5l soku):

2 średnie pomarańcze

2 średnie marchewki

Wykonanie:

Pomarańcze obieramy i dzielimy w mniejsze części, wrzucamy do blendera. Marchewki dokładnie myjemy i bez obierania, również wrzucamy do blendera(usuwamy jedynie końcówki i ewentualne przebarwienia). Miksujemy całość na gładką papkę i gotowe.

Pyszny, bardzo gęsty sok pełen witamin.

Smacznego!

piątek, 17 lutego 2012

Wegetariańsko

Czasami bywa tak, że się chce nie jeść mięsa. Czasami bywa też tak, że pomimo braku chęci na mięso, chce się zjeść dobrze i do syta. Ratunkiem są roślinne „zapychacze” takie jak wszystkie strączkowe, a w tym przypadku jeszcze ryż i trochę dodatków.

Składniki(dla 2-3 osób):

200g soczewicy zielonej

2 marchewki

1 duża cebula

100g ryżu

Woda

Oliwa z oliwek

Przyprawy: sól, pieprz, ziele angielskie, liść laurowy, suszone liście selera

Wykonanie:

Marchew i cebulę, obieramy i myjemy, następnie marchewkę ścieramy na tarce o dużych oczkach, a cebulę kroimy w piórka. Podsmażamy obydwa składniki na oliwie z oliwek, następnie doprawiamy solą i pieprzem. Dodajemy ryż i soczewicę, podsmażamy znowu chwilę, następnie zalewamy wodą (ok. 2 szklanki), dodajemy pozostałe przyprawy i gotujemy aż ryż i soczewica będą miękkie, czyli ok. 15-20minut. Gdy woda odparuje można znów dolać odrobinę, pamiętając o tym, aby w efekcie końcowym potrawa była gęsta jak gulasz, a nie rzadka jak zupa.

Smacznego!

środa, 15 lutego 2012

Chrupki z ciecierzycy

Całkiem niedawno pojawił się tutaj przepis na domowe chipsy, tym razem proponuję chrupki z ciecierzycy. Są smaczne, robią się szybko i niesamowicie wciągają, jak popcorn;).

Składniki:

2 puszki ciecierzycy w zalewie lub 400g ciecierzycy ugotowanej i odcedzonej

4 łyżki oliwy

Ulubione przyprawy, u mnie były to: kmin rzymski, kolendra, pieprz, sól, papryka słodka, zioła prowansalskie

Wykonanie:

Ciecierzycę odcedzamy i wrzucamy do miski. Ulubione przyprawy mielimy w moździerzu(jeśli jest taka potrzeba) i łączymy z oliwą. Marynatą polewamy ciecierzycę i dokładnie mieszamy.

Tak przygotowane „groszki” wykładamy na płaską blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia i wstawiamy do pieca nagrzanego do 200 stopni C i pieczemy ok. 40minut.

Ciecierzyca po wyjęciu powinna być chrupiąca.

Smacznego!

wtorek, 7 lutego 2012

Pieczone ziemniaki a la chipsy

Od kilku lat nie jem sklepowych chipsów i nie wyobrażam sobie teraz ich jeść, zdałam sobie sprawę jakie są ohydne i naszprycowane chemią, ale czasami mam ochotę na jakąś słoną przekąskę, dlatego pomyślałam o domowych chipsach, są banalnie proste w przygotowaniu, smakują rewelacyjnie, bo sama dobieram do nich ulubione przyprawy i najważniejsze, nie ma w nich tej chemii i są zdecydowanie mniej tuczące;).

Składniki:

Ziemniaki (najlepiej wybrać te z większą zawartością skrobi)

Ulubione przyprawy (u mnie były to: sól, pieprz i papryka słodka)

Odrobina oliwy lub oleju

Wykonanie:

Jeśli używamy młodych ziemniaków, możemy ich nie obierać ale za to dokładnie myjemy, ziemniaki z grubą i brzydką skórką obieramy i myjemy, osuszamy na papierowym ręczniku i kroimy w bardzo cienkie plasterki, można wspomóc się tarką lub robotem kuchennym, jednak wtedy plasterki będą grubsze.

Im cieńsze plasterki tym potem chipsy będą bardziej chrupiące i szybciej się upieką.

Pokrojone ziemniaki układamy na płaskiej blaszce wysmarowanej oliwą lub olejem, posypujemy ulubionymi przyprawami i wkładamy do piekarnika nagrzanego do 200 stopni C i pieczemy 15-20 minut.

Gotowe chipsy podajemy z dipami np. czosnkowym.

Smacznego!

niedziela, 29 stycznia 2012

Graj w zielone i czerwone!

Zieleń, dla kogoś kolor nadziei, a dla mnie zwiastun wiosny. Gdy ten kolor pojawia się na talerzu, od razu robi się radośniej i ma się ochotę uśmiechnąć:). Moja dzisiejsza zieleń postanowiła zagrać razem z czerwienią i odrobiną białego;). Zapraszam na prostą i szybką sałatkę na poprawę humoru.

Składniki (dla 3-4osób):

1 główka sałaty lodowej

2 sery mozzarella w zalewie

Gałązka szczypiorku

Gałązka kopru

Przyprawy do dressingu: 2 ząbki czosnku, sól, pieprz, papryka słodka, bazylia, sok z cytryny i oliwa z oliwek

Wykonanie:

Sałatę myjemy i kroimy bądź rwiemy na mniejsze części i wrzucamy do miski. Mozzarellę odcedzamy i kroimy w plastry, kładziemy na sałacie. Szczypiorek i koperek siekamy i posypujemy nimi sałatkę.

Czosnek razem z połową łyżeczki soli rozgniatamy w moździerzu, następnie dodajemy bazylię, paprykę i sok z 1/3 części cytryny, na koniec wlewamy 2 łyżki oliwy z oliwek. Dokładnie całość mieszamy i polewamy sałatkę.

Smacznego!

sobota, 21 stycznia 2012

Tosty francuskie na słodko

Tak, zgadza się, to danie typowo śniadaniowe, ale gdy ma się na nie ochotę, to pora dnia nie ma znaczenia;). Te tosty oprócz tradycyjnych składników zawierają jeszcze dwa dodatkowe, dzięki którym, tosty smakują wyśmienicie ze słodkimi dodatkami np. jogurtem lub musem owocowym.

Składniki(na 1-2 sztuki):

1 jajko

Pół łyżeczki cynamonu

Garść cukru

¼ szklanki mleka

1-2 kromki chleba, najlepiej jasnego, może być czerstwy

Masło do smażenia

Wykonanie:

Jajko, cynamon, cukier i mleko łączymy ze sobą w niezbyt głębokim naczyniu np. głębokim talerzu. Wkładamy do naczynia chleb i pozwalamy mu wsiąknąć mieszankę(pamiętając o tym aby chleb obrócić). Masło rozpuszczamy na patelni, a kiedy się rozgrzeje kładziemy kromki i smażymy z każdej strony aż zbrązowieją.

Podajemy z jogurtem, musem owocowym lub bez dodatków.

Smacznego!

piątek, 20 stycznia 2012

Kakaowa granola

Płatki śniadaniowe własnej roboty? Czy może być coś bardziej pysznego? Zainspirowana przepisami Nigelli postanowiłam urozmaicić moje domowe śniadania i zrobiłam granolę z wielu ziaren, zbóż, miodu i przypraw. Naprawdę warto!

Składniki(na pokaźny 2l słoik):

400-450g płatków owsianych (można użyć też płatków innego rodzaju, ale nie mogą to być płatki błyskawiczne)

125g łuskanego słonecznika

300g orzeszków ziemnych nie solonych (mogą być w brązowych „skórkach”)

100g białego sezamu

170g miodu (najlepiej płynnego, można też wymieszać pół na pół miód i golden syrup)

25g kakao

100g musu jabłkowego (może być świeżo zrobiony)

2 łyżki oleju (regularnego oleju np. rzepakowy lub słonecznikowy)

1 łyżeczka suszonego imbiru

2 łyżeczki cynamonu

2-3 łyżki brązowego cukru (może być też ciemny muscovado)

Szczypta soli

Wykonanie:

Najbanalniejsze z możliwych, czyli wszystkie wymienione składniki mieszamy ze sobą, aż składniki się połączą.

Gotową masę przekładamy na szeroką, płaską formę i wstawiamy do pieca nagrzanego do 150 stopni C, pieczemy ok. 40-50minut jednak czas ten może się wydłużyć ze względu na rodzaj piekarnika. Należy pod koniec pieczenia co jakiś czas sprawdzić czy granola jest sucha i czy kruszy się na kawałki, nie może też być zbyt miękka.

Gotową granolę wyjmujemy z pieca i pozwalamy ostygnąć. Ostudzona granola nabiera kruchości i jest chrupiąca.

Można ją przechowywać do tygodnia w zamkniętym pojemniku, najlepiej szklanym.

Smacznego!

czwartek, 12 stycznia 2012

Zupa lentilkowa czyli orientalna grochówka

Czy wiedzieliście, że soczewica po angielsku to lentil? Ja też nie, do dzisiaj:). Zupa, którą chcę zaprezentować jest dość orientalna w smaku, ale bardzo pożywna, sycąca i rozgrzewająca, wprost idealna na zimowe popołudnia. Użyłam do niej soczewicy czerwonej, a że są to maleńkie „groszki” tudzież „guziczki”, niemal w całości się rozpadła, tworząc papkę podobną do tej jaka tworzy się przy gotowaniu grochówki, dlatego zupa dostała przydomek orientalnej grochówki.

Składniki(dla 3-4osób):

2 cebule

2 marchewki

3 ziemniaki

400g czerwonej soczewicy

2 ząbki czosnku

1l wody

Oliwa z oliwek

Przyprawy: curry, chilli, kurkuma, papryka słodka, sól, pieprz

Opcjonalnie pomidory z puszki (ja ich nie użyłam)

Wykonanie:

Wszystkie warzywa obieramy, myjemy i kroimy w kostkę. Soczewicę dokładnie płuczemy. Do garnka wrzucamy cebulę i podsmażamy na oliwie. Gdy się zeszkli dodajemy czosnek i przyprawy: łyżeczkę curry, łyżeczkę kurkumy, pół łyżeczki chilli i łyżeczkę papryki słodkiej. Całość chwilę podsmażamy, następnie dorzucamy marchew i ziemniaki. Zalewamy wodą i dorzucamy soczewicę. Całość gotujemy, aż warzywa zmiękną. Na koniec doprawiamy solą i pieprzem.

Smacznego!

sobota, 7 stycznia 2012

Bagietki orkiszowe z przyprawami

Wraz z nowym rokiem spisałam sobie listę kulinarnych postanowień jakie mam zamiar umieścić na blogu, jednocześnie dzieląc się z Wami moimi nowymi dokonaniami w tej dziedzinie. Na liście tej znalazły się między innymi bagietki, choć podchodziłam do nich trochę z dystansem, gdyż byłam pewna że forma do bagietek jest w tym przypadku niezbędna, okazało się że byłam w błędzie. Samo tworzenie bagietek jest banalnie proste i powiedziałabym, że nawet przyjemne, gdyż z ciastem pracuje się wyjątkowo dobrze. Mój strach przed suszonymi drożdżami też został pognany, bo właśnie dziś użyłam ich po raz pierwszy i już się ich nie boję;), a jeśli mowa już o przełomach to ten post jest moim setnym postem na blogu:).

Składniki(na 2 bagietki):

350g mąki orkiszowej typ 700-750

150ml wody

30g masła lub oliwy (ja użyłam oliwy z oliwek dla dodatkowego aromatu)

1 łyżeczka soli

½ łyżeczki cukru

15g drożdży świeżych lub 7g drożdży suszonych

Dowolne przyprawy lub dodatki (u mnie suszony rozmaryn i także suszone płatki papryki słodkiej)

Wykonanie:

Jeśli używacie świeżych drożdży należy zrobić rozczyn czyli wymieszać drożdże z cukrem i wodą, odstawić na chwilę do rozpoczęcia ich pracy, następnie rozczyn mieszamy z pozostałymi składnikami.

Jeśli używacie drożdży suszonych to należy wszystko ze sobą zmieszać, choć dobrze jest najpierw drożdże wymieszać w mące.

Ciasto wyrabiamy chwilę do uzyskania elastycznej konsystencji, formujemy w kulę i odstawiamy do wyrośnięcia na 1-1,5h.

Po tym czasie ciasto dzielimy na 2 części i z każdej formujemy bagietkę. Najpierw każdy kawałek formujemy w prostokąt i składamy, najpierw dłuższe boki do środka, a potem krótsze. Można tę czynność powtórzyć, ale nie trzeba. Następnie łączeniem do dołu rolujemy bagietkę naciskając nieco ciasto aby utworzyło w miarę równy wałek. Przekładamy na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia lub na formę do bagietek. Należy jak najmniej podsypywać bagietki mąką, bo to powoduje ich twardnienie, ale w przypadku tego przepisu na prawdę wystarczy szczypta mąki.

Znów pozwalamy ciastu wyrosnąć, potrzeba na to ok. 30-40minut.

Nagrzewamy piec do 220 stopni C, przed samym włożeniem bagietek spryskujemy piec wodą. Dzięki temu bagietki będą kruche z zewnątrz, a miękkie w środku.

Pieczemy przez 15-20 minut

Gotowe bagietki odstawiamy do ostudzenia.

Smacznego!