Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciasta z kremem. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciasta z kremem. Pokaż wszystkie posty

piątek, 4 maja 2012

Bananowo mi

Są w kulinarnej czasoprzestrzeni takie przepisy, które aż z przyjemnością się realizuje, a z jeszcze większą przyjemnością konsumuje. Taki jest właśnie przepis na bananowe ciasto. Idealna opcja na panujące upały, bo ciasto jest bez pieczenia.

Przepis znaleziony na Moich Wypiekach.


Składniki:

250g herbatników w czekoladzie

70g miękkiego masła

400g masy kajmakowej

180g czekolady gorzkiej (można też użyć mlecznej lub pól na pół)

250ml śmietany kremówki

1 łyżka cukru pudru

3-4 banany

Opcjonalnie kakao do przyozdobienia


Wykonanie:

Ciastka rozdrabniamy w blenderze lub kruszymy za pomocą wałka. Dodajemy do nich stopione masło i mieszamy. Wykładamy ciastkami blachę do tarty o średnicy ok. 20cm. Wkładamy do lodówki.
Czekoladę roztapiamy w kąpieli wodnej, a gdy się rozpuści łączymy z masą kajmakową.
Masę czekoladowo-kajmakową wykładamy na schłodzony spód ciasteczkowy. Ponownie wkładamy do lodówki, tym razem na dłużej, minimum na 2 godziny, można też spód i masę przygotować dzień wcześniej i schładzać przez noc.
Gdy masa będzie już schłodzona, ubijamy śmietanę z pudrem na sztywno, wykładamy ją na ciasto, a na nią układamy pokrojone banany.

Smacznego!

piątek, 8 lipca 2011

Tarta cytrynowa

Latem królują świeże owoce, zwłaszcza te soczyste i zaspakajające pragnienie. Mimo iż cytrusy ceni się głównie zimą za chociażby piękny zapach pomarańczy przy choince czy gorącą herbatę z miodem i cytryną, ja proponuję dziś tarte cytrynową, aby udowodnić, że cytrusy latem są równie smaczne jak i zimą i że są takie dania, które z cytrusów smakują lepiej latem niż zimą.

Składniki:

150g kruchych ciasteczek (u mnie nieco więcej 200g)

50g masła

Puszka mleka skondensowanego słodzonego

4 żółtka

Skórka z jednej cytryny

Pół szklanki soku z cytryny (ok. 3 duże owoce)

Wykonanie:

Ciasteczka kruszymy za pomocą blendera lub malaksera na piasek. Dolewamy do nich roztopione masło i mieszamy dokładnie. Wykładamy masą blachę do tarty pokrywając również brzegi.

Wstawiamy do piekarnika, nagrzanego do 160 stopni C i podpiekamy 10minut.

Wyjmujemy i studzimy.

W tym czasie przygotowujemy masę. Żółtka ucieramy na puszystą masę, dodajemy skórkę i sok z cytryny oraz mleko, dokładnie całość miksujemy.

Wylewamy masę na schłodzony spód i pieczemy 15-20 minut w 170 stopniach C.

Długość pieczenia zależy od możliwości pieca. Zasada jest jednak jedna, masa musi być z wierzchu ścięta, może się lekko chwiać lecz musi być ścięta.

Tak przygotowane ciasto zostawiamy do ostygnięcia, a następnie wkładamy do lodówki i chłodzimy całą noc.

Smacznego!


sobota, 5 lutego 2011

Słodka sobota

Dziś czas na kolejne ciasto. Tym razem to będzie takie ciasto, do którego przygotowywałam się dość długo, myśląc że jest jakoś szczególnie skomplikowane. Okazuje się, że wcale nie jest trudne do wykonania i zajmuje mniej niż 40minut roboty. W moim odczuciu jest banalnie proste, ale zdaję sobie sprawę, że nie każdy może sobie z nim poradzić w takim tempie jak ja. Tak czy inaczej warto je zrobić, bo jest idealne w smaku. Pisząc idealne, mam na myśli smak każdej z części, które komponują się w idealny smakowo kawałek ciasta. Niektórzy mówią na nie ciasto toffi, inni ciasto kajmakowe, a jeszcze inni snikers. Dla mnie nazwa nie ma znaczenia, liczy się to, że jest obłędne:)

Składniki na ciasto:

500g mąki pszennej

Pół szklanki cukru pudru

150g miodu (ja użyłam sztucznego)

Pół kostki masła lub margaryny

2 jajka

Cukier wanilinowy

1 łyżeczka sody oczyszczonej

Składniki na krem śmietanowy:

500ml śmietany kremówki (30% lub więcej)

3 łyżeczki żelatyny rozpuszczone w odrobinie ciepłej wody

Opcjonalnie 1 płaska łyżka pudru

Pozostałe składniki:

1 puszka masy kajmakowej

Posiekane orzechy włoskie

Wykonanie:

Wszystkie składniki na ciasto umieszczamy w misce i wyrabiamy ciasto, powinno mieć konsystencję podobną do ciasta kruchego. Następnie dzielimy ciasto na dwie części i umieszczamy na blaszkach. Blaszki uprzednio wykładamy papierem do pieczenia(wystarczy tylko spód) i ciasto można albo rozwałkować albo po prostu wgnieść jak plastelinę na papier formując płaską powierzchnię. Proporcje ciasta są na blaszki o wielkości ok. 32cmx22cm. Każde ze spodów pieczemy 15 minut w 200 stopniach C. Gotowe spody wyjmujemy ostrożnie z blach i układamy na kratce aby wystygły.

Teraz zabieramy się za przygotowanie kremu śmietanowego. Pamiętajcie, aby śmietana ubiła się szybko i na sztywno, warto ją dobrze schłodzić. Najlepiej zaraz po przyjściu do domu wlać śmietanę do naczynia w którym będzie się ją ubijać i wstawić do lodówki przynajmniej na kilka godzin.

Dobrze schłodzoną śmietanę ubijamy, pod koniec dodajemy puder( można puder pominąć, ciasto i tak jest dość słodkie) oraz ostudzoną żelatynę rozpuszczoną w ciepłej wodzie.

Jeden z blatów ciasta umieszczamy ponownie w blaszce, na niego układamy krem śmietanowy, na krem nakładamy drugi blat. Przyciskamy lekko. Na koniec, na górę ciasta układamy masą kajmakową i posypujemy orzechami.

Wydaje się, że to dużo roboty, ale tak naprawdę nic w tym trudnego, sama obawiałam się, że coś pójdzie nie tak, ale obyło się bez kłopotów, a samo ciasto jest po prostu przepyszne. Znam je dzięki mojej sąsiadce specjalizującej się w pieczeniu ciast na zamówienie, ale recepturę znalazłam TUTAJ.

Warto też dodać, że jest to ciasto na bazie miodu (nieważne czy na sztucznym czy naturalnym) i powinno leżakować, więc najlepiej smakuje następnego dnia po zrobieniu, czasem też blaty mogą być twardawe, ale zmiękną następnego dnia.

Smacznego!

czwartek, 20 stycznia 2011

Diabeł mówi dobranoc i częstuje plackiem

Pojawiło się w końcu coś słodkiego na mym blogu, jest to całkiem ciekawa wersja naszego murzynka, ale nieco zmodyfikowana. Jest tak bardzo kakaowa, że ciasto jest dosłownie czarne, murzynki zazwyczaj są ciemnobrązowe, to jest autentycznie czarne, w pewnym sensie wygląda jak spalone :D za to w smaku jest wyborne. Połączenie bądź co bądź dość słodkiego ciasta z lekko słodką śmietaną i kwaśnymi malinami tworzy doskonały dodatek do podwieczornej kawy, a nawet może odgrywać główną rolę podczas imprezy urodzinowej. Zapraszam więc na diabelskie ciasto.

Składniki na ciasto:

200g mąki pszennej

1 łyżeczka sody oczyszczonej

¼ łyżeczki soli

½ szklanki maślanki lub kefiru + ½ szklanki wody

2 łyżeczki ekstraktu z wanilii (ja użyłam cukru wanilinowego)

50g kakao + ½ szklanki letniej wody

2 duże jajka w temp. pokojowej

115g miękkiego masła

200g cukru białego

200g cukru brązowego

Składniki na krem:

250ml śmietany kremówki (czyli 30% lub więcej)

1 laska wanilii

1 łyżka cukru pudru

Wykonanie:

Zaczynamy od ciasta. Mąkę, sodę i sól mieszamy. Maślankę lub kefir i wodę oraz ekstrakt z wanilii mieszamy w osobnym naczyniu. Kakao mieszamy z wodą i pozostawiamy do wystygnięcia, również w osobnym naczyniu. Jajka roztrzepujemy. Masło miksujemy na puszystą masę, dodajemy cukry, najpierw biały potem brązowy, miksujemy. Następnie powoli wlewamy jajka i ponownie miksujemy. Wyłączamy mikser i dodajemy do masy kakao, mieszamy ręcznie. Następnie na przemian dodajemy masę maślankową i mąkę, każde po łyżce. Mieszamy do połączenia się składników, nie dłużej.

W oryginalnym przepisie gotową masę na ciasto należy podzielić na pół i piec dwa osobne placki, jednak ja na to nie miałam czasu, upiekłam w całości, niestety to spowodowało wydłużenie czasu pieczenia oraz to, że ciasto minimalnie opadło, poza tym trzeba uważać przy dzieleniu na dwie części gdyż ciasto jest delikatne, nie mówię że nie da się tego zrobić, bo się da, ale należy być ostrożnym.

Ciasto pieczemy w okrągłej blaszce, tortownicy (moja ma 24cm średnicy) ok. 50minut w 180 stopniach, generalnie pieczemy do momentu „suchego patyczka”.

Ciasto musi być całkowicie zimne zanim je podzielimy na 2 części, inaczej będzie się przyklejać do noża i wałkować tworząc dziury!

Kiedy ciasto wystygnie i będzie już podzielone można się zabrać za krem. A krem to nic innego jak bita śmietana z pestkami wanilii, czyli wlewamy śmietanę do naczynia w którym będziemy ją ubijać i wstawiamy do lodówki(najlepiej zrobić to przed sporządzeniem placka), po schłodzeniu można już ubijać, pod koniec dodajemy łyżkę pudru i pestki wanilii.

Nie wiem dlaczego, ale jakimś dziwnym sposobem moja śmietana nie chciała się ubić, poratować nas wtedy może odrobina rozpuszczonej w wodzie żelatyny, wlewamy ją do śmietany i mieszamy, wstawiamy na chwilę do lodówki (jeśli śmietana była dobrze schłodzona to proces tężenia będzie bardzo krótki) i po chwili śmietana jest już puszysta.

Na koniec należy ciasto połączyć kremem i ozdobić owocami. Między dwa płaty ciasta układamy krem, na wierzch również, następnie układamy owoce. Ja użyłam malin, tak jak należało, ale myślę że bardzo fajnie pasowałyby również takie owoce jak kiwi, truskawki, wiśnie, najlepiej wybrać te nieco kwaśne, bo ciasto jest obłędnie słodkie, owoce świetnie to równoważą.

Na koniec ciasto powinno postać nieco w lodówce, zbyt świeże po prostu się rozlatuje.

Smacznego!

PS. Przepis znaleziony TUTAJ