Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zakąski i przystawki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zakąski i przystawki. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 3 lipca 2012

Palce Francuza


Pojawiały się już, w kulinarnej blogosferze, palce wiedźmy, były też grube paluchy do zagryzania podczas piwnego wieczoru, były też i precle, obwarzanki i inne tego typu przekąski, więc przyszedł czas na palce Francuza. Są smaczne, bardzo wciągające i super łatwe do zrobienia, nic tylko ubrać fartuch i do dzieła!


Składniki(na ok. 20sztuk):

Gotowe ciasto francuskie, najlepiej w formie prostokąta

Ulubione przyprawy

Jajko


Wykonanie:

Płat ciasta dzielimy na pół wzdłuż dłuższego boku, tak aby mieć dwa prostokąty o wysokości mniej więcej 10cm. Każdy z tych płatów tym razem dzielimy wzdłuż krótszego boku na ok. 10 części, tak aby każda miała ok. 2-3cm.
Tak przygotowane ciasto smarujemy rozmąconym jajkiem, posypujemy ulubionymi przyprawami, u mnie były to: sól, pieprz, słodka papryka i zioła prowansalskie. Następnie każdą pojedynczą część składamy na pół tak aby w środku były przyprawy i skręcamy kilka razy. Układamy paluchy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia i ponownie każdego palucha smarujemy jajkiem.
Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 200 stopni C i pieczemy ok. 15-20 minut, aż paluchy nieco urosną i zrumienią się.
Smacznego!


wtorek, 12 czerwca 2012

Makaron z suszonymi pomidorami

Pomału, choć jeszcze nie na dobre, wracam do blogowania. Szczerze mówiąc, powinnam się zająć czymś o wiele ważniejszym, ale dzisiejszy obiad po prostu musiałam tutaj zamieścić. Tak więc przy utworach Prince’a piszę tego posta i cieszę się, że znów mogę robić zdjęcia lustrzanką:).


Składniki(dla 2-3 osób):

Ok. 400g dowolnego makaronu, u mnie były to tzw. kolanka

250-300g suszonych pomidorów w oliwie

Natka świeżej bazylii (ja nie mogłam dostać, dodałam więc suszonej)

2-3 ząbki czosnku

Ok. pół szklanki startego parmezanu lub innego twardego, słonego sera

Sól, pieprz


Wykonanie:

Przygotowujemy wodę na makaron. Gdy zacznie wrzeć, wrzucamy makaron i gotujemy na pół twardo. Pod koniec gotowania odlewamy mniej więcej filiżankę wody, w której gotował się makaron.
Do blendera (lub innego robota z ostrzami) wrzucamy pomidory i 2-3 łyżki oliwy z tych pomidorów (reszta oliwy nie będzie potrzebna), dodajemy bazylię, czosnek i miksujemy do momentu aż całość przybierze postać dość gęstej papki.
Na koniec ścieramy ser i doprawiamy solą oraz pieprzem.
Sos mieszamy z jeszcze gorącym makaronem i dolewamy wody z makaronu, którą wcześniej odlaliśmy. W zależności od tego czy chcemy sos bardziej gęsty czy rzadszy, dolewamy mniej lub więcej wody.


Makaron z sosem z suszonych pomidorów nadaje się nie tylko na ciepło, ale również może być podawany na zimno, jednak aby podać go jako zimną przystawkę, należy najpierw przygotować z ciepłego makaronu, aby parmezan mógł się nieco rozpuścić.
Smacznego!

poniedziałek, 16 kwietnia 2012

Zapiekanka jak z budki

Jedliście kiedyś w mieście zapiekanki z budki? Ja jadłam dość sporadycznie, ale za każdym razem wyprawa po takie zapiekanki była zabawna, bo trzeba było przejść pół miasta aby dotrzeć do budki z najlepszymi zapiekankami, a głód nie pozwalał iść szybko, więc droga tym bardziej się wydłużała, nie wspominając już tego, że bywały momenty, gdy ostatecznie dowlokło się pod budkę aby usłyszeć „nie ma zapiekanek”… dzisiaj są i tak samo pyszne:).

Składniki (na 6 sztuk):

3 bułki (mogą to być małe bagietki, lub zwykłe podłużne bułki pszenne)

0,5 kg pieczarek

2 cebule

Koncentrat pomidorowy

Ser żółty (według upodobania, u mnie parmezan)

Sól, pieprz, oliwa

Wykonanie:

Cebulę i pieczarki kroimy i podsmażamy na oliwie, dodając sól i pieprz. Bułki przekrawamy wzdłuż i smarujemy koncentratem pomidorowym. Układamy na bułkach farsz pieczarkowo-cebulowy, a na koniec posypujemy startym serem. Wkładamy bułki do piekarnika nagrzanego do 180 stopni C i pieczemy ok. 10-15 minut, aż ser się roztopi, a bułki nabiorą chrupkości.

Smacznego!

środa, 15 lutego 2012

Chrupki z ciecierzycy

Całkiem niedawno pojawił się tutaj przepis na domowe chipsy, tym razem proponuję chrupki z ciecierzycy. Są smaczne, robią się szybko i niesamowicie wciągają, jak popcorn;).

Składniki:

2 puszki ciecierzycy w zalewie lub 400g ciecierzycy ugotowanej i odcedzonej

4 łyżki oliwy

Ulubione przyprawy, u mnie były to: kmin rzymski, kolendra, pieprz, sól, papryka słodka, zioła prowansalskie

Wykonanie:

Ciecierzycę odcedzamy i wrzucamy do miski. Ulubione przyprawy mielimy w moździerzu(jeśli jest taka potrzeba) i łączymy z oliwą. Marynatą polewamy ciecierzycę i dokładnie mieszamy.

Tak przygotowane „groszki” wykładamy na płaską blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia i wstawiamy do pieca nagrzanego do 200 stopni C i pieczemy ok. 40minut.

Ciecierzyca po wyjęciu powinna być chrupiąca.

Smacznego!

wtorek, 7 lutego 2012

Pieczone ziemniaki a la chipsy

Od kilku lat nie jem sklepowych chipsów i nie wyobrażam sobie teraz ich jeść, zdałam sobie sprawę jakie są ohydne i naszprycowane chemią, ale czasami mam ochotę na jakąś słoną przekąskę, dlatego pomyślałam o domowych chipsach, są banalnie proste w przygotowaniu, smakują rewelacyjnie, bo sama dobieram do nich ulubione przyprawy i najważniejsze, nie ma w nich tej chemii i są zdecydowanie mniej tuczące;).

Składniki:

Ziemniaki (najlepiej wybrać te z większą zawartością skrobi)

Ulubione przyprawy (u mnie były to: sól, pieprz i papryka słodka)

Odrobina oliwy lub oleju

Wykonanie:

Jeśli używamy młodych ziemniaków, możemy ich nie obierać ale za to dokładnie myjemy, ziemniaki z grubą i brzydką skórką obieramy i myjemy, osuszamy na papierowym ręczniku i kroimy w bardzo cienkie plasterki, można wspomóc się tarką lub robotem kuchennym, jednak wtedy plasterki będą grubsze.

Im cieńsze plasterki tym potem chipsy będą bardziej chrupiące i szybciej się upieką.

Pokrojone ziemniaki układamy na płaskiej blaszce wysmarowanej oliwą lub olejem, posypujemy ulubionymi przyprawami i wkładamy do piekarnika nagrzanego do 200 stopni C i pieczemy 15-20 minut.

Gotowe chipsy podajemy z dipami np. czosnkowym.

Smacznego!

niedziela, 29 stycznia 2012

Graj w zielone i czerwone!

Zieleń, dla kogoś kolor nadziei, a dla mnie zwiastun wiosny. Gdy ten kolor pojawia się na talerzu, od razu robi się radośniej i ma się ochotę uśmiechnąć:). Moja dzisiejsza zieleń postanowiła zagrać razem z czerwienią i odrobiną białego;). Zapraszam na prostą i szybką sałatkę na poprawę humoru.

Składniki (dla 3-4osób):

1 główka sałaty lodowej

2 sery mozzarella w zalewie

Gałązka szczypiorku

Gałązka kopru

Przyprawy do dressingu: 2 ząbki czosnku, sól, pieprz, papryka słodka, bazylia, sok z cytryny i oliwa z oliwek

Wykonanie:

Sałatę myjemy i kroimy bądź rwiemy na mniejsze części i wrzucamy do miski. Mozzarellę odcedzamy i kroimy w plastry, kładziemy na sałacie. Szczypiorek i koperek siekamy i posypujemy nimi sałatkę.

Czosnek razem z połową łyżeczki soli rozgniatamy w moździerzu, następnie dodajemy bazylię, paprykę i sok z 1/3 części cytryny, na koniec wlewamy 2 łyżki oliwy z oliwek. Dokładnie całość mieszamy i polewamy sałatkę.

Smacznego!

poniedziałek, 24 października 2011

Pasta kanapkowa z suszonych pomidorów

Prosta, szybka, pachnąca, o mieszanym smaku, taka właśnie jest pasta, którą zrobiłam. Nie trzeba jej specjalnie przedstawiać, aby zachęcić do zrobienia, bo to coś takiego co można zrobić w minutę, no może dwie;), a wiem że takie przepisy są teraz w cenie.

Składniki(na kilka kanapek):

Garść suszonych pomidorów suchych (suchych, czyli nie takich w zalewie oliwnej)

Pół kostki sera feta

2 łyżeczki koncentratu pomidorowego lub gęstego przecieru

Pieprz

Kilka kropel oliwy

Wykonanie:

Pomidory dzielimy na mniejsze części, robimy to albo za pomocą noża, albo blendera lub innego urządzenia do siekania. Do posiekanych pomidorów dodajemy oliwę, pokruszony ser feta i koncentrat/przecier. Całość mieszamy dokładnie, najlepiej widelcem aby rozbić grudki sera. Doprawiamy pieprzem, soli nie potrzeba, bo jak wiadomo feta jest dość słona. Można również przyprawić ulubionymi ziołami np. bazylią.

Smacznego!

PS. A jutro coś dla prawdziwych smakoszy, zwłaszcza kuchni polskiej;).

piątek, 7 października 2011

Pan Szpinak

Szpinak – koszmar z przedszkola, który lubi prześladować przez długie lata, aż do uzyskania pełnoletniości, a nawet dalej. W moim przypadku szpinak nigdy nie był dla mnie horrorem ze szkolnej stołówki, bo nigdy nie czułam do niego odrazy, mimo iż szkolna kuchnia wcale nie starała się aby owy szpinak był choć trochę smaczny. Całkiem niedawno odkryłam nowe oblicze szpinaku, dotychczas jadłam go pod postacią gęstej zielonej papki, odmrożonej i doprawionej, podawanej głównie z gotowanym jajkiem i tłuczonymi ziemniakami. Taka postać Pana Szpinaku jest owszem, bardzo smaczna, ale nic, absolutnie nic, nie może się równać ze szpinakiem w postaci jak najbardziej świeżej i surowej. Liście szpinaku są tak pyszne, że można je zajadać jak przekąskę, między posiłkami, można układać je na kanapce jak sałatę, można zrobić z nich pyszną sałatkę, którą właśnie dziś przedstawię. Moja rada dla tych nie przekonanych do Pana Szpinaku: Dajcie mu szansę, bo warto go polubić!:)

Składniki:

Liście szpinaku (dużo, naprawdę dużo!)

Liście rukoli

Pęczek rzodkiewek

Kostka sera feta (albo dwie)

Słonecznik łuskany

Pestki dyni

Oliwa z oliwek, woda, liście bazylii, sól, pieprz – do sosu alla Pesto

Wykonanie:

Sałatka jest banalnie prosta i szybka do wykonania. Liście szpinaku i rukoli myjemy i wrzucamy do miski, rukolę można porwać na mniejsze części. Rzodkiewkę myjemy i kroimy w mniejsze części (u mnie talarki), ser feta kroimy w kostkę, oba składniki wrzucamy do miski z liśćmi. Teraz czas na nasiona, w zasadzie ich wybór należy do Was, ale słonecznik z dynią idealnie tu pasuje, można wcześniej uprażyć te nasiona na suchej patelni, ja tego nie robiłam.

Na koniec całość skrapiamy sosem. Liście bazylii rwiemy na mniejsze części i miażdżymy w moździerzu, dodajemy oliwę z oliwek, trochę wody, sól i pieprz, mieszamy aż sos nieco zgęstnieje, polewamy nim sałatkę.

Można sałatkę nieco schłodzić w lodówce, bądź od razu się nią rozkoszować.

Smacznego!

poniedziałek, 8 sierpnia 2011

O sushi słów kilka


Sushi to dla mnie temat rzeka, ale na samym początku mogę napisać, że sushi uwielbiam. To taki rodzaj przekąski, który mogłabym jeść codziennie. Nie czuję się ekspertką jeśli chodzi o rolowanie maki ani tym bardziej o tradycyjne jedzenie sushi, ale co nieco o nim wiem. Jestem raczej samoukiem jeśli chodzi o przygotowanie, nie uczęszczałam na drogie kursy, które moim zdaniem są dla ludzi, którzy oprócz zasobnego portfela, mają też mnóstwo czasu z którym nie wiedzą co zrobić. Ja po prostu podpatrzyłam jak rolować maki w sushi barze oraz na stronach typu youtube.com i w książkach. Jest tam wiele różnych filmików, które bez problemu podpowiedzą nawet największemu laikowi, jak rolować sushi, nie tylko najprostsze sashimi, ale też maki i Kalifornia maki( o nazwach będzie później).

Domowe przygotowywanie sushi jest nie tylko dobrą formą nauki, ale też świetną zabawą. Jest to też tańsza alternatywa jedzenia sushi niż w restauracjach czy barach, gdzie ta potrawa jest piekielnie droga.

Początkowy zestaw do zrobienia tradycyjnego maki może wydawać się drogi, jednak z zestawu za 100zł można wykonać naprawdę pokaźną liczbę przekąsek. Dla porównania, za 100zł w sushi barze zjemy maksymalnie 30 kawałków maki.

Co powinien zawierać zestaw do tradycyjnego maki?:

Płaty wodorostów nori, czyli suszone i sprasowane algi morskie, wbrew pozorom, bardzo smaczne.

Ryż odpowiedni do sushi, czyli ryż biały, krótki i lekko zaokrąglony. Ryż do sushi gotuje się inaczej niż tradycyjny ryż długi, doprawia się octem ryżowym, cukrem i solą.

Wasabi, ja polecam w formie proszku do rozrobienia z wodą. Taka forma wasabi jest z dłuższym terminem przydatności oraz pozwala na zrobienie takiej ilości wasabi jaka jest nam potrzebna.

Sos sojowy, bez niego nie da się zjeść maki.

Marynowane płaty imbiru, Japończycy przegryzają je pomiędzy każdym kęsem sushi dla odświeżenia kubków smakowych.

Dodatki, czyli wszystko to co znajdzie się w środku maki, ja używam następujących składników:

Ryba, zwykle jest to wędzony łosoś, pomimo że ryba powinna być surowa, używam wędzonej, o świeżą surową rybę jest ciężko.

Awokado, koniecznie dojrzałe.

Ogórek zielony długi, obrany ze skórki.

Paluszki krabowe tzw. surimi.

Marynowane małe kolby kukurydzy.

Serek twarogowy, taki do smarowania kanapek, bez dodatków.

Sałata, fajnie wygląda sałata karbowana.

Sezam, do ozdabiania Kalifornia maki.

Ogólnie zasada dodatków jest taka, że powinny to być składniki raczej miękkie i łatwe do krojenia i jedzenia.

Co to jest maki, a co sashimi?:

Sashimi to tak naprawdę nie odmiana sushi, ale sposób podawania surowych ryb. Jest to ozdobne ułożenie płatów surowej ryby na ryżu i sałacie z różnymi dodatkami. Maki natomiast to zrolowana forma sushi. Płat wodorostów nori obklejony jest ryżem, następnie układa się na nim wasabi i różne dodatki, roluje i kroi na 6 kawałków. Ważne jest aby kawałki były równe. Kalifornia maki to odwrócona forma maki, ryż, który w tradycyjnym maki jest w środku, w Kalifornia maki jest na wierzchu, a dodatki w środku. Wierzchnią, ryżową warstwę Kalifornia maki obsypuje się sezamem (białym i czarnym) oraz kawiorem.

Dlaczego warto jeść sushi?:

Sushi, nieważne pod jaką postacią, jest idealnym daniem dla odchudzających się, nie tuczy, dzięki rybom zawiera potrzebne kwasy nienasycone omega 3, dzięki płatom nori antyoksydanty, dzięki ryżowi witaminy B1, a każdy z dodatków, głównie warzywa, to źródło potrzebnych witamin i minerałów.

Poza tym sushi jest smaczne:).

Smacznego!


czwartek, 2 czerwca 2011

Wafle z domową nutellą

Co się nadaje na Dzień Dziecka? Nutella! A jeszcze lepiej taka domowego wyrobu. Jeśli i to nie wystarcza to już na pewno dzieciaki ucieszą się z tego, że taka nutella znajdzie się pomiędzy waflami. To doskonała alternatywa dla kupnych wafli, które bądź co bądź są naładowane sztucznymi składnikami. Wafle w pełni wykonane w domu dają pewność że żadnemu dziecku nic nie zaszkodzi;).



Składniki( na ok. 2 szklanki kremu):

160g orzechów laskowych
1,5 szklanki mleka skondensowanego niesłodzonego
180g gorzkiej czekolady
6 łyżek miodu



Wykonanie:

Orzechy prażymy na czystej i suchej patelni. Uprażone przesypujemy na papierowy ręcznik i pocieramy drugim papierem tak aby z orzechów zeszła ciemna skórka.
Następnie ostudzone orzechy mielimy ok 8 minut do uzyskania płynnej masy.
W garnku z grubym dnem podgrzewamy mleko z czekoladą oraz miodem, do momentu aż czekolada się rozpuści i całość się ze sobą połączy.
Ciepły jeszcze syrop czekoladowy wlewamy do masy orzechowej i miksujemy aby połączyć całość.
Gotową nutellę odstawiamy do stężenia w temp pokojowej (nie trwa to długo).

Teraz można już przekładać nutellą płaty wafli. Ja wybrałam prostokątne płaty. Zużyłam 7 płatów.
Przełożone wafle należy na 15minut dociążyć np garnkiem z wodą, aby wafle się zlepiły.
Następnie kroimy w dowolne kształty i schładzamy w lodówce.

Smacznego!

środa, 4 maja 2011

Guacamole

Mówi się, że z guacamole jest tak, że kiedy spróbuje się jej po raz pierwszy to od razu można ją pokochać. W moim przypadku tak właśnie było. Polubiłam guacamole tak bardzo, że kiedy najdzie mnie na nią ochota to muszę ją zrobić.

Guacamole to salsa, czyli gęsty sos wywodzący się z Meksyku, i jak można się domyślić bywa pikantny, bądź podawany do pikantnych chipsów tzw. tortilla. Niektórzy podają guacamole w postaci mocno zmielonej papki, a inni podają lekko pogniecione, w której widoczne są większe kawałki awokado.

Składniki:

5 dojrzałych awokado (czyli miękkich bez brązowych plamek)

Pół cytryny lub limonki

1 cebula

2 pomidory

1 papryczka jalapeno (ostra odmiana)

Sól, pieprz, papryka słodka i oliwa z oliwek

Wykonanie:

Jeśli lubicie, tak jak ja, mocno zmiksowaną papkę to macie ułatwioną sytuację, bo ona wymaga mniej precyzji i mniej pracy.

Awokado obieramy i kroimy w mniejsze części, skrapiamy sokiem z cytryny bądź limonki. Pomidory, cebulę i papryczkę kroimy w mniejsze części i dorzucamy do awokado. Całość dokładnie miksujemy blenderem, można też zmielić maszynką do mięsa.

Na koniec doprawiamy solą, pieprzem, papryką słodką i odrobiną oliwy z oliwek.

Podajemy z tortillami.

Wersja mniej pognieciona wymaga precyzji, jak wcześniej wspomniałam. Awokado obieramy, przecinamy na pół i układamy w misce otworem po pestce do góry. Pozostałe warzywa kroimy w bardzo drobną kostkę, posypujemy nimi awokado, przyprawiamy i dusimy np. praską do puree każde awokado jedynie dwa razy. Na koniec wszystko mieszamy łyżką i ewentualnie jeszcze doprawiamy.

Smacznego!


poniedziałek, 28 lutego 2011

Bruschetta

Bruschetta to mała włoska przekąska idealna na śniadanie, lunch czy też kolację. Jest wyśmienita, chrupiąca z wierzchu, a w środku miękka, pachnie świeżą oliwą i ziołami i tworzy zgraną parę z tym z czym można ją podać, ja zrobiłam dwa dodatki, ale możliwości jest mnóstwo. Jeśli chcecie wiedzieć jak zrobić bruschettę, zapraszam do lektury;).

Składniki:

Bagietka lub baton w całości, nie krojone

Oliwa z oliwek

Pieprz, sól

6 pomidorów

Ogórek długi

Serek wiejski

3 awokado

2 mozzarelle w zalewie

Opcjonalnie kilka ząbków czosnku

Wykonanie:

Bagietkę lub batona kroimy ukośnie na grubsze kromki, każdą kromkę smarujemy oliwą z dwóch stron (można to zrobić za pomocą pędzelka) oraz obsypujemy pieprzem, ewentualnie też solą. Można również natrzeć każdą kromkę rozgniecionym czosnkiem, ja to pominęłam, gdyż miałam ochotę na łagodną bruschettę.

Kromki układamy na blaszce i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni C, pieczemy 15 minut.

W trakcie pieczenia się pieczywa przygotowujemy dodatki.

Warzywa myjemy, pomidory i ogórka kroimy w drobną kostkę i mieszamy razem z serkiem wiejskim. Można też pomieszać z gęstym jogurtem lub pozostawić warzywa bez nabiału. Doprawiamy solą i pieprzem.

Drugi dodatek wykonujemy z awokado. Obieramy gruszki i siekamy na mniejsze części za pomocą widelca, całość skrapiamy cytryną, aby awokado nie ściemniało. Mozzarellę odcedzamy i kroimy w małą kostkę, dodajemy do awokado, mieszamy i doprawiamy solą i pieprzem.

Gotowe, jeszcze ciepłe pieczywo podajemy z dodatkami.

Smacznego!

piątek, 25 lutego 2011

Małe - duże co nieco

Dziś zaprezentuję dwa przepisy z mojego szkolnego segregatora z recepturami na pyszne dania. Są to propozycje na przystawki lub też zakąski, na ciepło i na zimno. Ja przygotowałam je na kolację i skutecznie nasyciły nasze brzuchy;) Jako ciepłe danie kulki z mięsa mielonego z pieczarkami, a zimne papryki nadziewane wytrawnym serkiem.

Składniki na kulki (ok. 10 sztuk):

250g mięsa mielonego

Słoik pieczarek marynowanych, potrzebne będzie 10-15sztuk grzybów

1 jajko

Bułka tarta

Mąka pszenna

Sól, pieprz i mnóstwo świeżego koperku

Wykonanie:

Pieczarki odcedzamy z zalewy i lekko podsuszamy na bibule. Mięso mielone przygotowujemy tak jak na zwyczajne kotlety mielone, pomijając dodawanie cebuli. Tak więc dodajemy jajko, trochę bułki tartej, sól, pieprz a na koniec posiekany koperek.

Każdą pieczarkę obtaczamy w mięsie tworząc kulkę, a następnie oprószamy mąką i smażymy na dość głębokim oleju, aż do momentu zarumienienia.

Podajemy na ciepło lub na zimno z wykałaczką i plasterkiem ogórka lub rzodkiewki.

Składniki na nadziewane papryki (dla 2 osób):

2 papryki

2 kostki twarogu (najlepiej tłustego lub śmietankowego)

Odrobina maślanki lub mleka

Paczka wędzonego łososia (moja paczka miała 100g)

1 mały por

Sól i pieprz

Koperek do ozdoby

Wykonanie:

Papryki myjemy i odkrawamy górę, wyjmujemy gniazda nasienne. Twaróg rozrabiamy z mlekiem lub maślanką, do serka dodajemy pokrojonego w kostkę łososia oraz pora. Mieszamy i doprawiamy solą i pieprzem. Gotowy serek nakładamy do papryki, z góry posypujemy koperkiem.

Smacznego!