czwartek, 10 maja 2012
Drożdżowe rogale z rabarbarem
niedziela, 15 stycznia 2012
Cynamonowo-kardamonowa chałka
Chałka była na mojej noworocznej liście postanowień kulinarnych, dlatego dziś właśnie przed chwilą powstała, w zasadzie powstała niezapowiedzianie, bo była efektem kulinarnej nudy. Chałki jakie można kupić w piekarni nie mają nic nadzwyczajnego do zaoferowania, dlatego nie chciałam tego powielać i zrobiłam chałkę o innym smaku, który sprawił, że jest ona przepyszna i koniecznie warta wypróbowania.
Składniki:
500g mąki pszennej
200ml mleka
100g cukru (ja użyłam trzcinowego, można użyć białego)
30g drożdży świeżych lub 15g suchych
2-3 łyżki oleju słonecznikowego (można użyć też rzepakowego lub rozpuszczonego masła)
Łyżeczka cynamonu
Pół łyżeczki mielonego kardamonu
Ponadto na kruszonkę: pół kostki masła, 150g cukru(znów użyłam trzcinowego), 150g mąki pszennej, opcjonalnie można ponownie dodać przyprawy: cynamon i kardamon
Wykonanie:
Mąkę przesiewamy do miski, tworząc wgłębienie. Do wgłębienia wsypujemy cukier. Mleko podgrzewamy tak aby nie było bardzo gorące, wkruszamy do niego drożdże i mieszamy. Odstawiamy do rozpoczęcia pracy drożdży. Do mąki i cukru wsypujemy przyprawy. Do wgłębienia wlewamy mleko z drożdżami. Całość mieszamy i wyrabiamy ciasto. Gdy składniki się połączą dodajemy olej i ponownie wyrabiamy, aż ciasto będzie elastyczne. Odstawiamy do wyrośnięcia w ciepłe miejsce na ok. 40minut do 1 godziny.
Gdy ciasto podwoi swoją objętość, wykładamy je na omączony blat i wyrabiamy, następnie dzielimy na 3 części i każdą z nich formujemy w długi wałek, starając się aby każdy był mniej więcej podobny. Gotowe wałki układamy równolegle do siebie i łączymy na jednym końcu, następnie z wałków formujemy warkocz, a jego koniec ponownie łączymy.
Gotowy warkocz przekładamy na blachę wyłożoną papierem do pieczenia lub natłuszczoną i wysypaną mąką.
Chałkę smarujemy żółtkiem wymieszanym z 1 łyżką wody i obsypujemy kruszonką (składniki na kruszonkę łączymy ze sobą aż utworzą grudki). Odstawiamy ponownie do wyrastania, w tym czasie nagrzewamy piekarnik do 180 stopni C.
Po ok. 30minutach wkładamy chałkę do piekarnika i pieczemy 20-25 minut.
Smacznego!
sobota, 7 stycznia 2012
Bagietki orkiszowe z przyprawami
Wraz z nowym rokiem spisałam sobie listę kulinarnych postanowień jakie mam zamiar umieścić na blogu, jednocześnie dzieląc się z Wami moimi nowymi dokonaniami w tej dziedzinie. Na liście tej znalazły się między innymi bagietki, choć podchodziłam do nich trochę z dystansem, gdyż byłam pewna że forma do bagietek jest w tym przypadku niezbędna, okazało się że byłam w błędzie. Samo tworzenie bagietek jest banalnie proste i powiedziałabym, że nawet przyjemne, gdyż z ciastem pracuje się wyjątkowo dobrze. Mój strach przed suszonymi drożdżami też został pognany, bo właśnie dziś użyłam ich po raz pierwszy i już się ich nie boję;), a jeśli mowa już o przełomach to ten post jest moim setnym postem na blogu:).
Składniki(na 2 bagietki):
350g mąki orkiszowej typ 700-750
150ml wody
30g masła lub oliwy (ja użyłam oliwy z oliwek dla dodatkowego aromatu)
1 łyżeczka soli
½ łyżeczki cukru
15g drożdży świeżych lub 7g drożdży suszonych
Dowolne przyprawy lub dodatki (u mnie suszony rozmaryn i także suszone płatki papryki słodkiej)
Wykonanie:
Jeśli używacie świeżych drożdży należy zrobić rozczyn czyli wymieszać drożdże z cukrem i wodą, odstawić na chwilę do rozpoczęcia ich pracy, następnie rozczyn mieszamy z pozostałymi składnikami.
Jeśli używacie drożdży suszonych to należy wszystko ze sobą zmieszać, choć dobrze jest najpierw drożdże wymieszać w mące.
Ciasto wyrabiamy chwilę do uzyskania elastycznej konsystencji, formujemy w kulę i odstawiamy do wyrośnięcia na 1-1,5h.
Po tym czasie ciasto dzielimy na 2 części i z każdej formujemy bagietkę. Najpierw każdy kawałek formujemy w prostokąt i składamy, najpierw dłuższe boki do środka, a potem krótsze. Można tę czynność powtórzyć, ale nie trzeba. Następnie łączeniem do dołu rolujemy bagietkę naciskając nieco ciasto aby utworzyło w miarę równy wałek. Przekładamy na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia lub na formę do bagietek. Należy jak najmniej podsypywać bagietki mąką, bo to powoduje ich twardnienie, ale w przypadku tego przepisu na prawdę wystarczy szczypta mąki.
Znów pozwalamy ciastu wyrosnąć, potrzeba na to ok. 30-40minut.
Nagrzewamy piec do 220 stopni C, przed samym włożeniem bagietek spryskujemy piec wodą. Dzięki temu bagietki będą kruche z zewnątrz, a miękkie w środku.
Pieczemy przez 15-20 minut
Gotowe bagietki odstawiamy do ostudzenia.
Smacznego!
wtorek, 15 listopada 2011
Przysmak cynamonoholików
Święta coraz bliżej, a wraz z nimi zapach i smak korzennych przypraw. Aby przybliżyć sobie te szczególne dni, postanowiłam już dzisiaj przepełnić kuchnię zapachem cynamonu i migdałów.
Składniki na ciasto:
500g mąki pszennej
Pół szklanki mleka lub maślanki
4 łyżki cukru białego
¼ kostki drożdży
1 jajko
2 łyżki masła
Składniki na nadzienie:
1 łyżka cynamonu
Pół szklanki zmielonych migdałów
Paczka rodzynek sułtańskich(jasnych)
2 łyżki cukru brązowego
2 łyżki cukru białego
Pół kostki masła
Płatki migdałowe
Wykonanie:
Z podanych składników na ciasto wykonujemy ciasto drożdżowe(receptura na takie ciasto znajduje się w przepisach na drożdżówki), odstawiamy na 1 godzinę w ciepłe miejsce i czekamy aż podwoi swoją objętość.
Gdy ciasto będzie już gotowe, wykładamy je na omączony blat i wyrabiamy chwilę, następnie wałkujemy. Z podanych składników na nadzienie wykonujemy miksturę. Wszystkie składniki mieszamy, oprócz płatków migdałowych, dodajemy roztopione masło, mieszamy. Masę rozsmarowujemy na rozwałkowanym cieście, posypujemy płatkami migdałowymi i zwijamy tak jak na roladę.
Następnie przy pomocy nitki, dzielimy roladę na mniejsze części, w zależności od tego jak duże chcemy bułki, na tak duże kawałki dzielimy ciasto. Jak to zrobić nitką? Podłożyć nitkę pod roladę, a następnie założyć na siebie oba końce nitki, tak aby oddzieliły kawałek ciasta.
Gotowe kawałki układamy na blaszce i zostawiamy na pół godziny do wyrastania. Potem wkładamy do pieca nagrzanego do 180 stopni C i pieczemy 20minut, do zrumienienia.
Po wyjęciu można polukrować, jednak i bez niego bułeczki są bardzo słodkie.
Smacznego!
środa, 9 listopada 2011
Bajgle z trzech rodzajów mąki
Bajgle to bardzo smaczne bułki śniadaniowe, swoim wyglądem przypominają oponki bądź też amerykańskie policyjne pączki. Ja swoje zrobiłam z kilku rodzajów mąki, bo jak zwykle w kulminacyjnym momencie zabrakło mi mąki, której powinnam użyć.
Składniki (na 10 sztuk):
500g mąki pszennej chlebowej(ja użyłam innych, ale o tym napiszę niżej)
300ml wody
10g drożdży świeżych
1 łyżeczka soli
2 łyżki cukru
Żółtko
Różne ziarna do posypania
Wykonanie:
Z mąki, wody, soli, jednej łyżki cukru i drożdży wykonujemy ciasto, pamiętając o zaczynie(o tym pisałam np. w poprzednim poście). Pozostawiamy ciasto na 1,5h do wyrastania w ciepłym miejscu.
Ja swoje bajgle zrobiłam z mąki pszennej tortowej, pszennej razowej oraz żytniej. Kiedy wykonujemy lekkie wypieki z razowej mąki warto pamiętać, że aby zachować lekkość wypieku należy mąkę razową dodać tylko częściowo. Jeśli bajgle są z 500g mąki pszennej i chcemy je wzbogacić razową, dodajemy jedynie 1/5 mąki razowej czyli 400g mąki pszennej i 100g mąki razowej.
Gdy ciasto wyrośnie, wykładamy je na omączony blat i wyrabiamy, dzielimy na 10 równych części i każdą część formujemy w bułkę, a następnie omączonym palcem wykonujemy dziurkę i rozciągamy ciasto tworząc oponkę. Tak przygotowane bajgle odstawiamy do wyrośnięcia na 30-40minut.
Po tym czasie gotujemy 2l wody z jedną łyżką cukru. Delikatnie wrzucamy bajgle do wrzątku i moczymy ok. 1-2minuty. Następnie odkładamy na folię aluminiową aby obciekły i układamy na blaszce, smarujemy żółtkiem i posypujemy ulubionymi ziarnami.
Pieczemy w 200 stopniach C przez ok. 12-15 minut do zrumienienia.
Gotowe bajgle studzimy. Najlepsze są te, które zachowają się do następnego dnia;).
Smacznego!
sobota, 5 listopada 2011
Drożdżowe ślimaczki z malinami
Kuszące, pyszne i cudownie kolorowe, tak bym je określiła i choć nie pora malin, to mimo tego warto mieć trochę tych owoców zamrożonych, by właśnie teraz, podczas sezonu przeziębień, wzmacniać się naturalnymi witaminami. Drożdżówki wymagają nieco pracy i cierpliwości, ale opłaca się poświecić im czas.
Składniki na ciasto:
Pół kilograma mąki pszennej
Pół szklanki cukru
Pół kostki świeżych drożdży
3/4 szklanki mleka
2 jajka
Ok. 3 łyżek oleju słonecznikowego
Składniki na kruszonkę:
¼ kostki masła
Po 4 spore łyżki cukru i mąki
Opcjonalnie cukier wanilinowy lub z prawdziwą wanilią i kardamonem
Ponadto:
Maliny mrożone
Cukier puder
Wykonanie:
Mąkę pszenną przesiewamy do miski, tworzymy wgłębienie w które wsypujemy cukier oraz ciepłe(nie gorące!)mleko, kruszymy w mleko drożdże i delikatnie mieszamy by rozpuścić cukier i drożdże, zostawiamy zaczyn na kilka minut. Gdy zaczyn zacznie pracować łączymy całość, wyrabiając. Następnie dodajemy jajka, a na końcu olej. Całość dokładnie wyrabiamy i gdy ciasto jest już gładkie odstawiamy w ciepłe miejsce na 1 godzinę, przykrywając miskę ściereczką.
Gdy ciasto podwoi swoją objętość, wyjmujemy je na omączony blat/stolnicę i wyrabiamy, dzielimy na 8 równych części. Każdy kawałek delikatnie rozciągamy tworząc wałek, a następnie zwijamy w ślimaka, układamy na blaszce i delikatnie spłaszczamy.
Gotowe ślimaczki smarujemy rozmąconym żółtkiem, układamy na każdym po kilka malin i posypujemy kruszonką( kruszonkę tworzymy poprzez połączenie wszystkich składników).
Wstawiamy do pieca nagrzanego do 180 stopni C i pieczemy ok. 20 minut, do zrumienienia.
Po upieczeniu, jeszcze ciepłe drożdżówki lukrujemy. Ja swój lukier zrobiłam z soku z malin i cukru pudru. Można wykorzystać do tego również syrop malinowy.
Smacznego!
wtorek, 27 września 2011
Racuchy
Składniki:
500g mąki pszennej
50g drożdży świeżych
1 jajko
1 szklanka mleka
2 łyżki cukru
Wykonanie:
Nie ma tutaj wielkiej filozofii, wykonujemy najzwyklejsze ciasto drożdżowe. Do miski wsypujemy mąkę(można ją lekko podgrzać wsadzając do ciepłego naczynia) po środku robimy wgłębienie, do wgłębienia wsypujemy cukier i kruszymy drożdże, zalewamy to ciepłym lecz nie gorącym mlekiem. Zaczyn drożdżowy odstawiamy w ciepłe miejsce na kilka minut, a kiedy zacznie pracować zarabiamy ciasto, dodajemy jajko i znów zarabiamy. Gdy ciasto będzie już gotowe, odstawiamy je w ciepłe miejsce i uzbrajamy się w cierpliwość. Ciasto powinno podwoić swoją objętość, zajmuje mu to zwykle około godziny, czasem szybciej, zależy jak bardzo jest ciepło.
W czasie wyrastania ciasta można przygotować sobie dodatki do racuchów np. owoce, mus, dżem lub cokolwiek innego na co mamy ochotę.
Gdy ciasto będzie gotowe, nagrzewamy olej na patelni, nie musi być go dużo jak na pączki, ale też nie zbyt mało. Do smażenia racuchów przyda się duża łyżka i kubek z gorącą wodą. Przed każdym nabieraniem ciasta z miski, łyżkę należy umoczyć w gorącej wodzie. Racuchy smażymy z obu stron na złotobrązowy kolor. Po smażeniu warto odłożyć je na ręcznik papierowy, aby odsączyć je z tłuszczu.
Podajemy z dodatkami, ja lubię z pudrem i musem owocowym.
Smacznego!
piątek, 13 maja 2011
Drożdżówki serowo-makowe
Przepis na te wspaniałe drożdżówki znalazłam znów u Liski i cieszę się, że je zrobiłam, bo wyszły wyśmienite. Przyznam, że spodobało mi się robienie drożdżówek, nie mam ich zbyt wiele w swym repertuarze, jednak na pewno ich liczba wzrośnie, bo nie tylko lubię je robić, ale smakują mi bardziej niż tradycyjne ciasto drożdżowe.
Składniki (na ciasto):
250ml mleka
120g masła
1/3 szklanki cukru
20g świeżych drożdży
600g mąki pszennej
2 duże jajka
Składniki (na nadzienie):
230g serka twarogowego (takiego z wiaderka)
¼ szklanki cukru
Pół łyżeczki olejku waniliowego
1 duże żółtko
1 łyżka + 2 łyżeczki maku
Konfitura z wiśni
Wykonanie:
Zaczynamy od ciasta. Ja w przeciwieństwie do Liski ciasto wyrobiłam tak jak na placek drożdżowy, czyli mąkę wsypałam do dużej miski, zrobiłam wgłębienie do którego wlałam podgrzane (nie mocno) mleko. Do mleka pokruszyłam drożdże, wsypałam cukier. Gdy drożdże zaczęły pracować wymieszałam całość, dodałam jajka i na koniec roztopiony tłuszcz.
Gotowe ciasto odstawiłam do wyrastania na 1 godzinę.
W tym czasie przygotowuję masę serową, wszystkie składniki mieszam i gotowe.
Po tym czasie, ciasto wyrobiłam i rozwałkowałam na spory prostokąt. Następnie podzieliłam prostokąt na mniejsze kwadraty (zależy jak wielkie chce się drożdżówki). Rogi każdego kwadratu nacięłam. Na środek kwadratu nałożyłam masę serową i łyżkę konfitury, a następnie łapiąc za nacięte rogi łączyłam je nad kleksem serowym, dość ściśle i mocno, aby się nie rozpadły.
Gotowe bułki układałam na blasze wyłożonej papierem do pieczenia, bułki przed włożeniem do pieca nasmarowałam żółtkiem roztrzepanym ze śmietaną, piekłam ok. 18-20minut w 180 stopniach C.
Można po upieczeniu polukrować.
Smacznego!
czwartek, 5 maja 2011
Scones
Dziś stanęłam przed trudnym wyborem, mianowicie, czy zrobić ciasteczka z M&M’s czy może serowe grzebyczki? Wybór był bardzo trudny, więc zaczęłam przeglądać moje ulubione blogi i Komarka po prostu zabiła mnie swoim postem o scone’ach. Po prostu musiałam je zrobić, więc zrobiłam;)
Składniki(wyszło mi dokładnie 16 sztuk):
350g mąki pszennej
2 łyżeczki proszku do pieczenia
175ml kwaśnego mleka lub maślanki (ja dałam jogurt naturalny)
85g zimnego masła
3 łyżki cukru pudru
1 łyżeczka cukru waniliowego (ja dałam brązowy)
Szczypta soli
Garść suszonych żurawin
Wykonanie:
Mąkę zmieszać z proszkiem, solą i cukrem. Dodać posiekane masło i rozkruszyć palcami z mąką. Dodać żurawinę oraz mleko/maślankę/jogurt i szybko wymieszać i wyrobić, im mniej wyrabiania tym bardziej puszyste bułeczki.
Gotowe ciasto rozwałkować na grubość 3-4cm i wykrawać okrągłe bułeczki, ja pomogłam sobie szklanką z Ikei:).
Układać na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia, posmarować rozmąconym jajkiem i piec ok. 15minut w 200 stopniach C do zrumienienia.
Smacznego!
poniedziałek, 21 marca 2011
Bułki ziarniste z sezamową posypką
Prezentowane bułki to tak naprawdę chleb z poprzedniego postu, tyle że w kształcie okrągłych bułek. Jedyną różnicą jest posypka, już nie ze słonecznika, ale z sezamu, która moim zdaniem jest lepsza. Dziś wyjątkowo nie podaję składników oraz wykonania, bo to można podpatrzeć z poprzedniego postu. Oczywiście należy ciasto podzielić na mniejsze lub większe (zależy jakiej wielkości chcemy bułki) części i uformować okrągłe bądź podłużne bułki.
Zarówno chleb jak i bułki z tego przepisu są bardzo sycące, gotowy wypiek ma zbity miąższ przez co z łatwością napełnia brzuchy:), a spory dodatek nasion zaspokaja zapotrzebowanie na błonnik, tak ważny w naszej diecie.
Tak wyglądają bułki po upieczeniu: