czwartek, 10 maja 2012
Drożdżowe rogale z rabarbarem
piątek, 2 marca 2012
Czekoladowy sernik z nutellą
Dziś miał powstać murzynek, ale ochota na coś bardziej czekoladowego zwyciężyła. Takim sposobem powstał sernik składający się z trzech warstw, idealnie „sernikowy” i idealnie słodki. Bez wątpienia wart wypróbowania, choć nie przebija sernika z białą czekoladą i malinami, który znajdziecie tutaj.
Przepis pochodzi z Moich Wypieków.
Składniki(na tortownicę o średnicy 24cm):
Na spód:
150g pokruszonych herbatników
2 łyżki nutelli
0,5 łyżeczki cynamonu
Na masę serową:
500g serka twarogowego (może być z wiaderka)
3 jajka
0,5 szklanki cukru
1 łyżka budyniu waniliowego (proszku, nie gotowego budyniu)
¼ szklanki kwaśnej śmietany
100g gorzkiej czekolady
2 czubate łyżki nutelli
Wykonanie:
Na wstępnie zaznaczam, że wszystkie składniki, a zwłaszcza jajka i ser, powinny być w temperaturze pokojowej.
Nagrzewamy piekarnik do 180 stopni C.
Rozpuszczamy czekoladę w kąpieli wodnej i odstawiamy do wystygnięcia. Następnie wykonujemy spód. Wszystkie składniki mieszamy ze sobą i wykładamy nimi tortownicę, wkładamy do lodówki do schłodzenia.
Ser miksujemy z cukrem, dodajemy kolejno jajka, budyń i śmietanę. Miksujemy do połączenia się składników, nie dłużej.
Masę serową dzielimy na 3 części. Do jednej dodajemy roztopioną czekoladę, do drugiej 2 łyżki nutelli, a pozostałą część zostawiamy bez zmian.
Na schłodzony spód wylewamy najpierw masę z nutellą, następnie czekoladową i na koniec białą.
Tak przygotowane ciasto wstawiamy do piekarnika i pieczemy 1 godzinę. Zasada jaka obowiązuje w przypadku tego sernika jest prosta, musi się on „ściąć” od góry, reszta „dochodzi” podczas studzenia.
Smacznego!
sobota, 28 stycznia 2012
Gulasz wołowy z bulgurem
Ochota na wołowinę zdarza się u mnie rzadko, ale kiedy już się zdarzy, to nic mnie nie powstrzyma. Dlatego dziś powstał gulasz, choć może bardziej przypominał zupę gulaszową. Podałam go z kaszą typu bulgur, to turecka odmiana kaszy z ziaren pszenicy durum, smaczna i zdrowa, nadająca się nawet dla tych na diecie.
Składniki(dla 2-3 osób):
1kg mięsa wołowego (ja użyłam rostbef)
1 marchewka
1 czerwona papryka
2 cebule
Mąka pszenna
Sól, pieprz, kmin rzymski, kolendra, papryka słodka i ostra, gorczyca, ziele angielskie i liść laurowy
Ok. pół litra wody lub wywaru warzywnego
200g kaszy bulgur
Wykonanie:
Cebulę i paprykę kroimy w kostkę i podsmażamy na oliwie w dość sporym naczyniu. Mięso myjemy, kroimy w mniejsze części, obsypujemy solą i pieprzem i oprószamy mąką. Dodajemy je do warzyw i obsmażamy. Marchew obieramy i kroimy w talarki, dodajemy ją do mięsa. Całość doprawiamy solą i pieprzem, zalewamy wodą.
Kmin rzymski, kolendrę i gorczycę miażdżymy w moździerzu. Dodajemy do mięsa razem z łyżeczką słodkiej papryki i pół łyżeczki ostrej. Dorzucamy kilka liści laurowych i ziela angielskiego. Całość dusimy na małym ogniu przez ok. 1,5-2 godzin aż mięso będzie miękkie.
Pod koniec duszenia się mięsa przygotowujemy kaszę, ale można też mięso przygotować dzień wcześniej.
Kaszę płuczemy i zalewamy zimną wodą i moczymy przez 30minut.
Następnie odcedzamy, i podsmażamy na oliwie, solimy i zalewamy 2 szklankami wody. Gotujemy na małym ogniu, nie przykrywając pokrywką!
Kasza będzie gotowa gdy wchłonie całą wodę.
Gulasz podajemy z kaszą.
Smacznego!
czwartek, 22 grudnia 2011
Świąteczny keks marchewkowy
Niemal co roku u mnie w domu na święta pojawiał się keks, z mnóstwem bakalii, maku i owoców. Tym razem postanowiłam zrobić coś innego aczkolwiek bardzo zbliżonego do tradycyjnego keksa. Jest to keks marchewkowy, czyli ciasto marchewkowe „podrasowane” jabłkiem i bakaliami, upieczone w formie keksowej i świątecznie ozdobione.
Składniki(na jednego średniego keksa):
3 szklanki mąki pszennej
2 szklanki startej, na grubych oczkach, marchwi
1 szklanka oleju
4 jajka
1 szklanka cukru
1 jabłko również starte na tarce
0,5 łyżeczki sody oczyszczonej
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 łyżeczka cynamonu
1 łyżka kakao
Dowolna ilość ulubionych bakalii ( u mnie orzechy włoskie, posiekane)
Wykonanie:
Oddzielić białka od żółtek, białka ubić na sztywną pianę. Do piany dodawać na przemian cukier i żółtka cały czas ubijając. Następnie dodać olej i wymieszać. Gotową masę połączyć z marchwią, jabłkiem i bakaliami, wymieszać. Dodać przesianą mąkę, proszek do pieczenia, sodę, kakao i cynamon. Dokładnie wymieszać. Masa będzie dość gęsta.
Formę do keksa wysmarować tłuszczem, obsypać bułką tartą, następnie wylać masę do formy.
Piec w 180 stopniach C przez ok. 40 minut. Czas ten może się wydłużyć, wszystko zależy od pieca, dlatego warto po upływie 40minut sprawdzić patyczkiem czy ciasto jest suche, jeśli nie, piec wyłączyć, a ciasto pozostawić w piekarniku do momentu ostygnięcia pieca, pod koniec można już otworzyć drzwiczki piekarnika. Na koniec ponownie sprawdzić patyczkiem kleistość ciasta, powinien być już suchy.
Gotowe ciasto udekorować według uznania, u mnie była to polewa czekoladowa, mandarynki i cukrowe ozdoby.
Smacznego!
poniedziałek, 5 grudnia 2011
Jadalne świąteczne ciasteczka ozdobne
Dziś przedstawię pierwsze świąteczne wypieki. Może niektórych z Was zdziwi fakt, że robię to już teraz, ale życie w wielu przypadkach polega na tym, aby sobie ułatwiać, a to jest właśnie idealne ułatwienie, gdyż gotowe ciasteczka trafiają do zamrażalki i pojawią się na stole na chwilę przed Bożym Narodzeniem. Ponad to ciasteczka te są nie tylko smaczne, ale pełnią rolę idealnego ozdobnika, który musi się pojawić na stole albo gdziekolwiek gdzie świąteczny nastrój jest obowiązkowy.
Składniki(na ok. 60 sztuk):
0,5kg mąki pszennej
¾ kostki masła
3 łyżki ciemnego cukru muscovado
Skórka z pomarańczy(najlepiej świeżo starta)
Sok z jednej pomarańczy
Łyżeczka cynamonu
Łyżeczka zmielonego kardamonu
1 jajko
Konfitura żurawinowa lub z borówki brusznicy
Suszona żurawina i rodzynki (ilość według uznania)
Wykonanie:
Mąkę przesiewamy do miski, dodajemy cynamon i cukier, dokładnie mieszamy. Następnie siekamy do miski zimne masło. Ucieramy masło z mąką do konsystencji piasku. Do masy dodajemy jajko, sok i skórkę z pomarańczy. Całość zagniatamy w kulę.
Ciasto zawijamy w folię spożywczą i chowamy na 15 minut do zamrażalki.
W tym czasie konfiturę mieszamy z suszonymi owocami i ewentualnie doprawiamy cynamonem.
Zimną masę wałkujemy, można dla ułatwienia podzielić masę na mniejsze części i wałkować partiami.
Z rozwałkowanej masy wykrawamy kształty np. gwiazdki, koła, słońca, serca itp. Ważne aby formy były dość spore, gdyż będą one spodem ciasteczek.
Wycięte ciasteczka układamy w formie do muffinek lub do papilotek, na wierzch każdego ciasteczka układamy kleks z konfitury i przykrywamy drugim ciasteczkiem.
Tak przygotowane, wkładamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni C, pieczemy przez 20minut.
Gotowe, ostudzone ciasteczka można zamrozić, jednak ozdobić można dopiero po rozmrożeniu.
Smacznego!
sobota, 3 grudnia 2011
Ja pierniczę!
Mamy grudzień, a z jego początkiem wiąże się nie tylko Barbórka, ale i ciasto na pierniki. To, które przedstawię, jest łatwe w przygotowaniu, wymaga tylko 7dni leżakowania, a pierniczki są wyjątkowo smaczne i trzymane w zamkniętym opakowaniu, jeśli dotrwają do świąt, będą miękkie i na pewno nie połamią Wam zębów;). Przepis pochodzi z moich szkolnych zbiorów.
Dziś tylko receptura na ciasto i sposób pieczenia, gotowe pierniczki przedstawię za tydzień.
UWAGA! Przepis jaki podaję jest z aż 6kg mąki, wychodzi z niego ok. 4-5kg gotowych ciastek, w zeszłym roku piekłam z połowy i upiekłam dwa kartony ciastek, dzisiaj zrobiłam ciasto z 1/4 całości i spodziewam się ok. 1-2kg gotowych pierników. Podaję przepis w całości, dlatego, aby każdy mógł dostosować się do własnych potrzeb.
Składniki:
2kg miodu (może być sztuczny, ja takiego właśnie użyłam)
2kg cukru na syrop
2kg margaryny
1750ml wody na syrop
200ml wody na karmel
150g cukru na karmel
4 płaskie łyżeczki świeżo zmielonych goździków
50g cynamonu
6kg mąki pszennej
6 płaskich łyżeczek sody oczyszczonej
6 płaskich łyżeczek amoniaku
6-7 sztuk jajek
250ml oleju
Wykonanie:
Z miodu, cukru, margaryny, wody, goździków i cynamonu ugotować syrop. Należy go cały czas mieszać, aż do momentu zagotowania.
Sporządzić karmel, czyli na suchej patelni zrumienić cukier, następnie wlać wrzącą wodę i energicznie mieszać(uwaga! będzie pryskać!). Karmel wlać do gorącego syropu.
Gotowy syrop przelać do naczynia, w którym będziemy wyrabiać ciasto. Przesiać do gorącego syropu połowę mąki w celu jej zaparzenia. Następnie dokładnie wymieszać.
Do gorącego jeszcze syropu dodawać jajka i szybko wymieszać, aby jajka się nie ścięły.
Pozostawić masę do wystudzenia.
Do wystudzonego syropu dodać pozostałą ilość mąki, sodę, amoniak i olej. Całość dokładnie wymieszać.
Wierzch masy posmarować cienko olejem, przykryć folią spożywczą i odstawić w chłodne miejsce na 7dni.
Po 7dniach, odrywać kawałki ciasta i wałkować na blacie lekko podsypanym mąką. Ciasto powinno być grube na 0.5cm. Należy pamiętać aby nie podsypywać zbyt wiele mąki pod ciasto, gdyż to powoduje że pierniki stają się twarde po upieczeniu.
Piec w 180 stopniach C przez ok. 20minut.
Smacznego!
wtorek, 15 listopada 2011
Przysmak cynamonoholików
Święta coraz bliżej, a wraz z nimi zapach i smak korzennych przypraw. Aby przybliżyć sobie te szczególne dni, postanowiłam już dzisiaj przepełnić kuchnię zapachem cynamonu i migdałów.
Składniki na ciasto:
500g mąki pszennej
Pół szklanki mleka lub maślanki
4 łyżki cukru białego
¼ kostki drożdży
1 jajko
2 łyżki masła
Składniki na nadzienie:
1 łyżka cynamonu
Pół szklanki zmielonych migdałów
Paczka rodzynek sułtańskich(jasnych)
2 łyżki cukru brązowego
2 łyżki cukru białego
Pół kostki masła
Płatki migdałowe
Wykonanie:
Z podanych składników na ciasto wykonujemy ciasto drożdżowe(receptura na takie ciasto znajduje się w przepisach na drożdżówki), odstawiamy na 1 godzinę w ciepłe miejsce i czekamy aż podwoi swoją objętość.
Gdy ciasto będzie już gotowe, wykładamy je na omączony blat i wyrabiamy chwilę, następnie wałkujemy. Z podanych składników na nadzienie wykonujemy miksturę. Wszystkie składniki mieszamy, oprócz płatków migdałowych, dodajemy roztopione masło, mieszamy. Masę rozsmarowujemy na rozwałkowanym cieście, posypujemy płatkami migdałowymi i zwijamy tak jak na roladę.
Następnie przy pomocy nitki, dzielimy roladę na mniejsze części, w zależności od tego jak duże chcemy bułki, na tak duże kawałki dzielimy ciasto. Jak to zrobić nitką? Podłożyć nitkę pod roladę, a następnie założyć na siebie oba końce nitki, tak aby oddzieliły kawałek ciasta.
Gotowe kawałki układamy na blaszce i zostawiamy na pół godziny do wyrastania. Potem wkładamy do pieca nagrzanego do 180 stopni C i pieczemy 20minut, do zrumienienia.
Po wyjęciu można polukrować, jednak i bez niego bułeczki są bardzo słodkie.
Smacznego!
środa, 9 listopada 2011
Bajgle z trzech rodzajów mąki
Bajgle to bardzo smaczne bułki śniadaniowe, swoim wyglądem przypominają oponki bądź też amerykańskie policyjne pączki. Ja swoje zrobiłam z kilku rodzajów mąki, bo jak zwykle w kulminacyjnym momencie zabrakło mi mąki, której powinnam użyć.
Składniki (na 10 sztuk):
500g mąki pszennej chlebowej(ja użyłam innych, ale o tym napiszę niżej)
300ml wody
10g drożdży świeżych
1 łyżeczka soli
2 łyżki cukru
Żółtko
Różne ziarna do posypania
Wykonanie:
Z mąki, wody, soli, jednej łyżki cukru i drożdży wykonujemy ciasto, pamiętając o zaczynie(o tym pisałam np. w poprzednim poście). Pozostawiamy ciasto na 1,5h do wyrastania w ciepłym miejscu.
Ja swoje bajgle zrobiłam z mąki pszennej tortowej, pszennej razowej oraz żytniej. Kiedy wykonujemy lekkie wypieki z razowej mąki warto pamiętać, że aby zachować lekkość wypieku należy mąkę razową dodać tylko częściowo. Jeśli bajgle są z 500g mąki pszennej i chcemy je wzbogacić razową, dodajemy jedynie 1/5 mąki razowej czyli 400g mąki pszennej i 100g mąki razowej.
Gdy ciasto wyrośnie, wykładamy je na omączony blat i wyrabiamy, dzielimy na 10 równych części i każdą część formujemy w bułkę, a następnie omączonym palcem wykonujemy dziurkę i rozciągamy ciasto tworząc oponkę. Tak przygotowane bajgle odstawiamy do wyrośnięcia na 30-40minut.
Po tym czasie gotujemy 2l wody z jedną łyżką cukru. Delikatnie wrzucamy bajgle do wrzątku i moczymy ok. 1-2minuty. Następnie odkładamy na folię aluminiową aby obciekły i układamy na blaszce, smarujemy żółtkiem i posypujemy ulubionymi ziarnami.
Pieczemy w 200 stopniach C przez ok. 12-15 minut do zrumienienia.
Gotowe bajgle studzimy. Najlepsze są te, które zachowają się do następnego dnia;).
Smacznego!
sobota, 5 listopada 2011
Drożdżowe ślimaczki z malinami
Kuszące, pyszne i cudownie kolorowe, tak bym je określiła i choć nie pora malin, to mimo tego warto mieć trochę tych owoców zamrożonych, by właśnie teraz, podczas sezonu przeziębień, wzmacniać się naturalnymi witaminami. Drożdżówki wymagają nieco pracy i cierpliwości, ale opłaca się poświecić im czas.
Składniki na ciasto:
Pół kilograma mąki pszennej
Pół szklanki cukru
Pół kostki świeżych drożdży
3/4 szklanki mleka
2 jajka
Ok. 3 łyżek oleju słonecznikowego
Składniki na kruszonkę:
¼ kostki masła
Po 4 spore łyżki cukru i mąki
Opcjonalnie cukier wanilinowy lub z prawdziwą wanilią i kardamonem
Ponadto:
Maliny mrożone
Cukier puder
Wykonanie:
Mąkę pszenną przesiewamy do miski, tworzymy wgłębienie w które wsypujemy cukier oraz ciepłe(nie gorące!)mleko, kruszymy w mleko drożdże i delikatnie mieszamy by rozpuścić cukier i drożdże, zostawiamy zaczyn na kilka minut. Gdy zaczyn zacznie pracować łączymy całość, wyrabiając. Następnie dodajemy jajka, a na końcu olej. Całość dokładnie wyrabiamy i gdy ciasto jest już gładkie odstawiamy w ciepłe miejsce na 1 godzinę, przykrywając miskę ściereczką.
Gdy ciasto podwoi swoją objętość, wyjmujemy je na omączony blat/stolnicę i wyrabiamy, dzielimy na 8 równych części. Każdy kawałek delikatnie rozciągamy tworząc wałek, a następnie zwijamy w ślimaka, układamy na blaszce i delikatnie spłaszczamy.
Gotowe ślimaczki smarujemy rozmąconym żółtkiem, układamy na każdym po kilka malin i posypujemy kruszonką( kruszonkę tworzymy poprzez połączenie wszystkich składników).
Wstawiamy do pieca nagrzanego do 180 stopni C i pieczemy ok. 20 minut, do zrumienienia.
Po upieczeniu, jeszcze ciepłe drożdżówki lukrujemy. Ja swój lukier zrobiłam z soku z malin i cukru pudru. Można wykorzystać do tego również syrop malinowy.
Smacznego!
wtorek, 25 października 2011
Żur na domowym, prawdziwym zakwasie
Żurek to zupa, którą jada się u mnie w domu podczas świąt wielkanocnych, jednak bywa ona też zupą obiadową w ciągu całego roku. Dla mnie prawdziwy żurek musi być przede wszystkim naturalny, bez chemii, dlatego postanowiłam po raz pierwszy zrobić go z domowego zakwasu, którego przygotowanie nie jest trudne, ale efekty jakie można dzięki niemu uzyskać są naprawdę powodem do dumy:).
Składniki na zakwas:
Szklanka mąki żytniej (może być pełnoziarnista)
1-2 kromki razowego chleba
1litr wody, zimnej
Liście laurowe, ziele angielskie, pieprz w kulkach oraz kilka ząbków czosnku
Składniki na zupę:
Kiełbasa biała (1-2 sztuki na osobę)
1 duża marchewka
2-3 ziemniaki
Liście selera (świeże bądź suszone)
Sól, pieprz, majeranek
Woda
Wykonanie:
Aby wykonać żur na zakwasie, potrzebny jest zakwas, który przygotowuje się na 3-4 dni przed wykonaniem zupy.
Do dużego słoja (szklanego lub glinianego) wsypujemy mąkę, zalewamy ją wodą i bardzo dokładnie mieszamy, aby nie było grudek (tutaj pomocna jest mała trzepaczka), następnie dodajemy przyprawy i obrany czosnek, czosnek można naciąć lub przekroić na pół, ale lepiej go nie przeciskać. Na koniec dodajemy kromki chleba. Tak przygotowany zakwas przykrywamy gazą/ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce na 3-4dni. Po tym czasie powinien być już gotowy do użycia. Zakwas należy kontrolować i doglądać czy nie pleśnieją w nim skórki chleba. Można go raz po raz zamieszać. Zakwas im ma cieplej tym szybciej kwaśnieje, jednak nie oznacza to, że mamy go włożyć na kaloryfer, lepiej niech stoi obok niego.
Kiedy zakwas jest już gotowy, można zająć się przygotowaniem zupy. Do garnka wlewamy 1-1,5 litra wody, wrzucamy do niej kiełbasy i gotujemy, dodajemy do garnka obraną i pokrojoną w krążki marchew oraz obrane ziemniaki pokrojone w kostkę, dorzucamy liść selera(ja użyłam suszonych) i gotujemy na małym ogniu aż warzywa zmiękną.
Następnie wyjmujemy kiełbasy i kroimy je w krążki. Do zupy dolewamy zakwas, wcześniej należy wyjąć z niego kromki chleba i dobrze go zamieszać. Dodajemy z powrotem kiełbasę i gotujemy jeszcze chwilę, aż zupa nabierze gęstości. W tym momencie można zupę doprawić solą, pieprzem i majerankiem.
Żur podajemy z jajkiem ugotowanym na twardo.
Smacznego!
piątek, 13 maja 2011
Drożdżówki serowo-makowe
Przepis na te wspaniałe drożdżówki znalazłam znów u Liski i cieszę się, że je zrobiłam, bo wyszły wyśmienite. Przyznam, że spodobało mi się robienie drożdżówek, nie mam ich zbyt wiele w swym repertuarze, jednak na pewno ich liczba wzrośnie, bo nie tylko lubię je robić, ale smakują mi bardziej niż tradycyjne ciasto drożdżowe.
Składniki (na ciasto):
250ml mleka
120g masła
1/3 szklanki cukru
20g świeżych drożdży
600g mąki pszennej
2 duże jajka
Składniki (na nadzienie):
230g serka twarogowego (takiego z wiaderka)
¼ szklanki cukru
Pół łyżeczki olejku waniliowego
1 duże żółtko
1 łyżka + 2 łyżeczki maku
Konfitura z wiśni
Wykonanie:
Zaczynamy od ciasta. Ja w przeciwieństwie do Liski ciasto wyrobiłam tak jak na placek drożdżowy, czyli mąkę wsypałam do dużej miski, zrobiłam wgłębienie do którego wlałam podgrzane (nie mocno) mleko. Do mleka pokruszyłam drożdże, wsypałam cukier. Gdy drożdże zaczęły pracować wymieszałam całość, dodałam jajka i na koniec roztopiony tłuszcz.
Gotowe ciasto odstawiłam do wyrastania na 1 godzinę.
W tym czasie przygotowuję masę serową, wszystkie składniki mieszam i gotowe.
Po tym czasie, ciasto wyrobiłam i rozwałkowałam na spory prostokąt. Następnie podzieliłam prostokąt na mniejsze kwadraty (zależy jak wielkie chce się drożdżówki). Rogi każdego kwadratu nacięłam. Na środek kwadratu nałożyłam masę serową i łyżkę konfitury, a następnie łapiąc za nacięte rogi łączyłam je nad kleksem serowym, dość ściśle i mocno, aby się nie rozpadły.
Gotowe bułki układałam na blasze wyłożonej papierem do pieczenia, bułki przed włożeniem do pieca nasmarowałam żółtkiem roztrzepanym ze śmietaną, piekłam ok. 18-20minut w 180 stopniach C.
Można po upieczeniu polukrować.
Smacznego!
czwartek, 28 kwietnia 2011
Barszcz z pieczonych buraków z pasztecikami
Święta okazały się dla bloga posuchą, niestety zamierzoną, gdyż nadmiar pracy nie pozwolił mi na dopieszczanie moich czytelników przepisami. Teraz kiedy sezon szparagowy w pełni, Anjax również ma dużo roboty, jednak postaram się zamieszczać przepisy częściej, a mam w zanadrzu już kilka do opracowania.
Dziś przedstawię trochę inny barszcz, który bardzo mi smakował i na pewno zrobię go nie raz, bo jest nie tylko smaczny, ale i łatwy w przygotowaniu.
Składniki:
1kg buraków
200g jabłek
100g marchewki
4 ząbki czosnku
Oliwa z oliwek
Ocet jabłkowy
Sól, pieprz
Wykonanie:
Każdego buraka zawijamy w folię aluminiową i pieczemy 1,5 godziny w piekarniku nagrzanym do 170 stopni C.
Upieczone obieramy i kroimy w kostkę, na tarce trzemy jabłka i marchewkę, a czosnek dodajemy w całości lekko rozgnieciony. Wszystkie warzywa podsmażamy, a następnie zalewamy wodą i gotujemy do miękkości. Następnie całość miksujemy lub przeciskamy przez sito. Doprawiamy octem jabłkowym, solą, pieprzem i ewentualnie odrobiną cukru.
Podajemy z pasztecikami mięsnymi.
Składniki na paszteciki:
200g mąki
100g zimnego masła
1 łyżeczka soli
1 żółtko
2-3 łyżki kwaśnej śmietany
Mięso mielone
Wykonanie:
Z podanych składników (oprócz mięsa) zagniatamy ciasto kruche, gotowe wkładamy na pół godziny do lodówki. Schłodzone ciasto rozwałkowujemy na kształt prostokąta na grubość 5mm. Mięso mielone (wcześniej przyprawione) układamy wzdłuż dłuższego boku zostawiając 1cm odstęp od brzegu, a następnie przykrywamy całość pozostałym ciastem. Zlepiamy brzegi i odkrawamy rulonik z mięsem, dzielimy do na 2 lub 3 kawałki, zlepiamy dziury. Tak przygotowane paszteciki układamy na blaszce i pieczemy na złoty kolor w 180 stopniach C.
Smacznego!