poniedziałek, 30 lipca 2012
Trochę inny śledź
środa, 25 lipca 2012
Letni sos pomidorowy
wtorek, 20 marca 2012
Amore pomidore, pomidorowe love
Jak to się mogło stać, że jeszcze nie zamieściłam przepisu na zupę pomidorową? Nie wiem, ale już nadrabiam zaległości. Moja zupa pomidorowa jest najlepsza na świecie, o tak właśnie! Żadne inne zupy pomidorowe nie smakują mi tak bardzo jak moja własna.
Składniki (dla 2-3 osób):
1 marchewka
Pół pora
2 puszki pomidorów w całości lub krojonych
Pół słoiczka koncentratu pomidorowego lub bardzo gęstego przecieru
Pół litra wody
Oliwa z oliwek
Przyprawy: sól, pieprz, ziele angielskie, liść laurowy, papryka słodka
Dowolny dodatek, u mnie był to ryż, ale można zastąpić go makaronem lub lanymi kluskami
Wykonanie:
Marchew i pora obieramy i myjemy. Kroimy w mniejsze części. Podsmażamy na łyżce oliwy do momentu aż por się zeszkli. Solimy i pieprzymy odrobinę. Następnie dodajemy pomidory z puszki, wodę, liść laurowy i ziele angielskie i doprowadzamy do wrzenia.
Gdy całość się już gotuje dodajemy koncentrat lub przecier oraz ryż. Stosuję zasadę, że 2 łyżki ryżu przypadają na talerz zupy, więc dodałam 4. Całość gotujemy do momentu ugotowania się ryżu, mieszając od czasu do czasu.
Na koniec zupę przyprawiamy ponownie solą, pieprzem i papryką słodką.
Podajemy koniecznie z posiekaną pietruszką.
Smacznego!
środa, 22 lutego 2012
Sok pomarańczowo-marchewkowy
Moje zapotrzebowanie na witaminy wzrasta, tak samo jak zapotrzebowanie na coś pozytywnie nastrajającego jak kolorowe i pyszne soki. To chyba znak, że wiosna jest bliżej niż nam się zdaje:).
Składniki(na 0,5l soku):
2 średnie pomarańcze
2 średnie marchewki
Wykonanie:
Pomarańcze obieramy i dzielimy w mniejsze części, wrzucamy do blendera. Marchewki dokładnie myjemy i bez obierania, również wrzucamy do blendera(usuwamy jedynie końcówki i ewentualne przebarwienia). Miksujemy całość na gładką papkę i gotowe.
Pyszny, bardzo gęsty sok pełen witamin.
Smacznego!
piątek, 17 lutego 2012
Wegetariańsko
Czasami bywa tak, że się chce nie jeść mięsa. Czasami bywa też tak, że pomimo braku chęci na mięso, chce się zjeść dobrze i do syta. Ratunkiem są roślinne „zapychacze” takie jak wszystkie strączkowe, a w tym przypadku jeszcze ryż i trochę dodatków.
Składniki(dla 2-3 osób):
200g soczewicy zielonej
2 marchewki
1 duża cebula
100g ryżu
Woda
Oliwa z oliwek
Przyprawy: sól, pieprz, ziele angielskie, liść laurowy, suszone liście selera
Wykonanie:
Marchew i cebulę, obieramy i myjemy, następnie marchewkę ścieramy na tarce o dużych oczkach, a cebulę kroimy w piórka. Podsmażamy obydwa składniki na oliwie z oliwek, następnie doprawiamy solą i pieprzem. Dodajemy ryż i soczewicę, podsmażamy znowu chwilę, następnie zalewamy wodą (ok. 2 szklanki), dodajemy pozostałe przyprawy i gotujemy aż ryż i soczewica będą miękkie, czyli ok. 15-20minut. Gdy woda odparuje można znów dolać odrobinę, pamiętając o tym, aby w efekcie końcowym potrawa była gęsta jak gulasz, a nie rzadka jak zupa.
Smacznego!
poniedziałek, 6 lutego 2012
Chleb kukurydziany
No nie tak do końca, bo jest to chleb pszenno-kukurydziany, ja jednak zmodyfikowałam przepis jaki znalazłam i coś odrzuciłam, a coś dodałam.
Składniki(na dwa małe bochenki):
1 i ¼ szklanki ciepłej wody
50g drożdży świeżych lub 25g drożdży suchych
2 szklanki kaszki kukurydzianej
3 szklanki mąki pszennej
50g miękkiego masła
1 jajko
1 łyżeczka soli
Wykonanie:
Przy użyciu drożdży świeżych najpierw wykonujemy zaczyn z wody oraz rozdrobnionych drożdży, odstawiamy na chwilę aby drożdże rozpoczęły swoją pracę.
Do miski wsypujemy wszystkie pozostałe składniki, łącznie z jajkiem i masłem. Dodajemy zaczyn drożdżowy i wyrabiamy ciasto, będzie ono łatwe we współpracy. Gotowe ciasto odstawiamy na 1 godzinę w ciepłe miejsce do podwojenia objętości. Dwie foremki o długości ok. 25cm smarujemy dowolnym tłuszczem i oprószamy mąką.
Gdy ciasto będzie już wyrośnięte, wykładamy je na blat i wyrabiamy aby pozbyć się gazów, a następnie formujemy bochenki i wkładamy do foremek. Foremki odstawiamy do ponownego wyrośnięcia, znów na ok. 1godzinę.
Przygotowane foremki z ciastem wkładamy do piekarnika nagrzanego do 200 stopni C i pieczemy przez 1 godzinę, spoglądając od czasu do czasu na chleb i w razie zbyt mocnego zrumienienia się bochenków, można je zabezpieczyć kawałkiem folii aluminiowej.
Chleb kukurydziany jest lekki i bardzo smaczny, ale też bardzo kruchy, dlatego należy go kroić po całkowitym wystudzeniu w dość grube kromki.
Smacznego!
niedziela, 29 stycznia 2012
Graj w zielone i czerwone!
Zieleń, dla kogoś kolor nadziei, a dla mnie zwiastun wiosny. Gdy ten kolor pojawia się na talerzu, od razu robi się radośniej i ma się ochotę uśmiechnąć:). Moja dzisiejsza zieleń postanowiła zagrać razem z czerwienią i odrobiną białego;). Zapraszam na prostą i szybką sałatkę na poprawę humoru.
Składniki (dla 3-4osób):
1 główka sałaty lodowej
2 sery mozzarella w zalewie
Gałązka szczypiorku
Gałązka kopru
Przyprawy do dressingu: 2 ząbki czosnku, sól, pieprz, papryka słodka, bazylia, sok z cytryny i oliwa z oliwek
Wykonanie:
Sałatę myjemy i kroimy bądź rwiemy na mniejsze części i wrzucamy do miski. Mozzarellę odcedzamy i kroimy w plastry, kładziemy na sałacie. Szczypiorek i koperek siekamy i posypujemy nimi sałatkę.
Czosnek razem z połową łyżeczki soli rozgniatamy w moździerzu, następnie dodajemy bazylię, paprykę i sok z 1/3 części cytryny, na koniec wlewamy 2 łyżki oliwy z oliwek. Dokładnie całość mieszamy i polewamy sałatkę.
Smacznego!
piątek, 20 stycznia 2012
Kakaowa granola
Płatki śniadaniowe własnej roboty? Czy może być coś bardziej pysznego? Zainspirowana przepisami Nigelli postanowiłam urozmaicić moje domowe śniadania i zrobiłam granolę z wielu ziaren, zbóż, miodu i przypraw. Naprawdę warto!
Składniki(na pokaźny 2l słoik):
400-450g płatków owsianych (można użyć też płatków innego rodzaju, ale nie mogą to być płatki błyskawiczne)
125g łuskanego słonecznika
300g orzeszków ziemnych nie solonych (mogą być w brązowych „skórkach”)
100g białego sezamu
170g miodu (najlepiej płynnego, można też wymieszać pół na pół miód i golden syrup)
25g kakao
100g musu jabłkowego (może być świeżo zrobiony)
2 łyżki oleju (regularnego oleju np. rzepakowy lub słonecznikowy)
1 łyżeczka suszonego imbiru
2 łyżeczki cynamonu
2-3 łyżki brązowego cukru (może być też ciemny muscovado)
Szczypta soli
Wykonanie:
Najbanalniejsze z możliwych, czyli wszystkie wymienione składniki mieszamy ze sobą, aż składniki się połączą.
Gotową masę przekładamy na szeroką, płaską formę i wstawiamy do pieca nagrzanego do 150 stopni C, pieczemy ok. 40-50minut jednak czas ten może się wydłużyć ze względu na rodzaj piekarnika. Należy pod koniec pieczenia co jakiś czas sprawdzić czy granola jest sucha i czy kruszy się na kawałki, nie może też być zbyt miękka.
Gotową granolę wyjmujemy z pieca i pozwalamy ostygnąć. Ostudzona granola nabiera kruchości i jest chrupiąca.
Można ją przechowywać do tygodnia w zamkniętym pojemniku, najlepiej szklanym.
Smacznego!
piątek, 7 października 2011
Pan Szpinak
Szpinak – koszmar z przedszkola, który lubi prześladować przez długie lata, aż do uzyskania pełnoletniości, a nawet dalej. W moim przypadku szpinak nigdy nie był dla mnie horrorem ze szkolnej stołówki, bo nigdy nie czułam do niego odrazy, mimo iż szkolna kuchnia wcale nie starała się aby owy szpinak był choć trochę smaczny. Całkiem niedawno odkryłam nowe oblicze szpinaku, dotychczas jadłam go pod postacią gęstej zielonej papki, odmrożonej i doprawionej, podawanej głównie z gotowanym jajkiem i tłuczonymi ziemniakami. Taka postać Pana Szpinaku jest owszem, bardzo smaczna, ale nic, absolutnie nic, nie może się równać ze szpinakiem w postaci jak najbardziej świeżej i surowej. Liście szpinaku są tak pyszne, że można je zajadać jak przekąskę, między posiłkami, można układać je na kanapce jak sałatę, można zrobić z nich pyszną sałatkę, którą właśnie dziś przedstawię. Moja rada dla tych nie przekonanych do Pana Szpinaku: Dajcie mu szansę, bo warto go polubić!:)
Składniki:
Liście szpinaku (dużo, naprawdę dużo!)
Liście rukoli
Pęczek rzodkiewek
Kostka sera feta (albo dwie)
Słonecznik łuskany
Pestki dyni
Oliwa z oliwek, woda, liście bazylii, sól, pieprz – do sosu alla Pesto
Wykonanie:
Sałatka jest banalnie prosta i szybka do wykonania. Liście szpinaku i rukoli myjemy i wrzucamy do miski, rukolę można porwać na mniejsze części. Rzodkiewkę myjemy i kroimy w mniejsze części (u mnie talarki), ser feta kroimy w kostkę, oba składniki wrzucamy do miski z liśćmi. Teraz czas na nasiona, w zasadzie ich wybór należy do Was, ale słonecznik z dynią idealnie tu pasuje, można wcześniej uprażyć te nasiona na suchej patelni, ja tego nie robiłam.
Na koniec całość skrapiamy sosem. Liście bazylii rwiemy na mniejsze części i miażdżymy w moździerzu, dodajemy oliwę z oliwek, trochę wody, sól i pieprz, mieszamy aż sos nieco zgęstnieje, polewamy nim sałatkę.
Można sałatkę nieco schłodzić w lodówce, bądź od razu się nią rozkoszować.
Smacznego!
poniedziałek, 8 sierpnia 2011
O sushi słów kilka
Sushi to dla mnie temat rzeka, ale na samym początku mogę napisać, że sushi uwielbiam. To taki rodzaj przekąski, który mogłabym jeść codziennie. Nie czuję się ekspertką jeśli chodzi o rolowanie maki ani tym bardziej o tradycyjne jedzenie sushi, ale co nieco o nim wiem. Jestem raczej samoukiem jeśli chodzi o przygotowanie, nie uczęszczałam na drogie kursy, które moim zdaniem są dla ludzi, którzy oprócz zasobnego portfela, mają też mnóstwo czasu z którym nie wiedzą co zrobić. Ja po prostu podpatrzyłam jak rolować maki w sushi barze oraz na stronach typu youtube.com i w książkach. Jest tam wiele różnych filmików, które bez problemu podpowiedzą nawet największemu laikowi, jak rolować sushi, nie tylko najprostsze sashimi, ale też maki i Kalifornia maki( o nazwach będzie później).
Domowe przygotowywanie sushi jest nie tylko dobrą formą nauki, ale też świetną zabawą. Jest to też tańsza alternatywa jedzenia sushi niż w restauracjach czy barach, gdzie ta potrawa jest piekielnie droga.
Początkowy zestaw do zrobienia tradycyjnego maki może wydawać się drogi, jednak z zestawu za 100zł można wykonać naprawdę pokaźną liczbę przekąsek. Dla porównania, za 100zł w sushi barze zjemy maksymalnie 30 kawałków maki.
Co powinien zawierać zestaw do tradycyjnego maki?:
Płaty wodorostów nori, czyli suszone i sprasowane algi morskie, wbrew pozorom, bardzo smaczne.
Ryż odpowiedni do sushi, czyli ryż biały, krótki i lekko zaokrąglony. Ryż do sushi gotuje się inaczej niż tradycyjny ryż długi, doprawia się octem ryżowym, cukrem i solą.
Wasabi, ja polecam w formie proszku do rozrobienia z wodą. Taka forma wasabi jest z dłuższym terminem przydatności oraz pozwala na zrobienie takiej ilości wasabi jaka jest nam potrzebna.
Sos sojowy, bez niego nie da się zjeść maki.
Marynowane płaty imbiru, Japończycy przegryzają je pomiędzy każdym kęsem sushi dla odświeżenia kubków smakowych.
Dodatki, czyli wszystko to co znajdzie się w środku maki, ja używam następujących składników:
Ryba, zwykle jest to wędzony łosoś, pomimo że ryba powinna być surowa, używam wędzonej, o świeżą surową rybę jest ciężko.
Awokado, koniecznie dojrzałe.
Ogórek zielony długi, obrany ze skórki.
Paluszki krabowe tzw. surimi.
Marynowane małe kolby kukurydzy.
Serek twarogowy, taki do smarowania kanapek, bez dodatków.
Sałata, fajnie wygląda sałata karbowana.
Sezam, do ozdabiania Kalifornia maki.
Ogólnie zasada dodatków jest taka, że powinny to być składniki raczej miękkie i łatwe do krojenia i jedzenia.
Co to jest maki, a co sashimi?:
Sashimi to tak naprawdę nie odmiana sushi, ale sposób podawania surowych ryb. Jest to ozdobne ułożenie płatów surowej ryby na ryżu i sałacie z różnymi dodatkami. Maki natomiast to zrolowana forma sushi. Płat wodorostów nori obklejony jest ryżem, następnie układa się na nim wasabi i różne dodatki, roluje i kroi na 6 kawałków. Ważne jest aby kawałki były równe. Kalifornia maki to odwrócona forma maki, ryż, który w tradycyjnym maki jest w środku, w Kalifornia maki jest na wierzchu, a dodatki w środku. Wierzchnią, ryżową warstwę Kalifornia maki obsypuje się sezamem (białym i czarnym) oraz kawiorem.
Dlaczego warto jeść sushi?:
Sushi, nieważne pod jaką postacią, jest idealnym daniem dla odchudzających się, nie tuczy, dzięki rybom zawiera potrzebne kwasy nienasycone omega 3, dzięki płatom nori antyoksydanty, dzięki ryżowi witaminy B1, a każdy z dodatków, głównie warzywa, to źródło potrzebnych witamin i minerałów.
Poza tym sushi jest smaczne:).
Smacznego!
wtorek, 12 lipca 2011
Chłodnik z awokado
Gdy ma się ochotę na coś innego, coś nowego, przychodzą mi do głowy różne pomysły, któregoś dnia wymyśliłam właśnie ten chłodnik. Co prawda bliżej mu do pasty, ale nawet w takiej postaci jest smaczny. Robi się go szybko i równie szybko należy go zjeść, bo ciemnieje. Zapraszam na chłodnik z awokado.
Składniki(dla 2-3osób):
3 dojrzałe awokado
2-3 ogórki
2 ząbki czosnku
Gęsty jogurt
Sól, pieprz, oliwa z oliwek
Wykonanie:
Ogórki obieramy ze skóry, kroimy na mniejsze części. Awokado obieramy i kroimy, dorzucamy do ogórków, całość skrapiamy odrobiną soku z cytryny i mielimy blenderem na gładką masę, dorzucamy obrany czosnek i znów mielimy. Na koniec dodajemy jogurt i przyprawiamy solą, pieprzem i odrobiną oliwy.
Smacznego!
piątek, 1 lipca 2011
Delikatna zupa z kalarepy
Nie pamiętam kiedy ostatni raz jadłam kalarepę, ale pamiętam że kiedyś dawno temu jadło się ją prosto z ogródka, obierało zębami i wyjadało do ostatniego kęsa:). Dziś udało mi się kupić kalarepy więc trafiły do garnka i zrobiłam z nich zupę.
Zupa ta jest delikatna, lekko słodkawa i naprawdę nieskomplikowana. Co więcej nie ma w niej nic prócz warzyw, wody i niewielkiej ilości przypraw. Nadaje się ona doskonale dla małych dzieci, jak i dla osób z problemami żołądkowymi.
Składniki (na 2l zupy):
3 duże kalarepy
2 marchewki
Świeży koperek
Sól, pieprz
Wykonanie:
Najważniejsze w tej zupie jest to, aby wydobyć z kalarepy jej smak więc proponuję gotować zupę bez wkładek a na samych warzywach. Do garnka wlewam wodę, dorzucam pokrojoną w kostkę kalarepę i potartą marchew. Gdy zupa zacznie się gotować siekam koperek i dorzucam do garnka. Pozwalam zupie gotować się do miękkości warzyw. Gdy warzywa zmiękną, miksuję całość blenderem i dopiero po zmiksowaniu przyprawiam, jednak nie za dużo. Tylko sól i pieprz.
Podaję z makaronem. Można dodać chude mięso z kurczaka ugotowane w osobnym naczyniu bądź na parze.
Smacznego!
poniedziałek, 16 maja 2011
Szybkie risotto drobiowo-warzywne
Jeśli na przygotowanie obiadu masz zaledwie 40-30 minut, zrobienie dania które zaprezentuje, mieści się w tym przedziale czasowym. Jest to szybkie, sycące i smaczne danie dla każdego, no może poza wegetarianami, ale i dla nich to danie będzie idealne jeśli nie dodamy mięsa.
Składniki (dla 4 osób):
3 spore filety z kurczaka
Paczka mrożonych brokuł
Puszka kukurydzy
Puszka czerwonej fasoli
400g ryżu do risotto (ja użyłam arborio)
Gęsta śmietana 18%
Słodka papryka, curry, sól, pieprz, oliwa z oliwek
Wykonanie:
Najpierw przygotowujemy ryż. Zwykle na opakowaniu jest instrukcja jak go gotować, nie jest to trudne. Jednak należy pamiętać aby do gotowania ryżu użyć garnka z grubym dnem lub teflonowego, gdyż ryżu się nie miesza i może przywrzeć do naczynia.
Ryż najpierw wsypujemy do garnka polanego oliwą, chwilę smażymy, następnie zmniejszamy płomień na najmniejszy, ryż zalewamy bulionem warzywnym (ok. dwiema szklankami) przykrywamy garnek pokrywką i gotujemy 15minut, nie mieszając i nie podnosząc wcześniej pokrywki.
Gotowego ryżu nie trzeba odcedzać, gdyż wchłonie cały płyn i będzie kleisty, czyli idealny do risotto.
W czasie kiedy gotuje się ryż, przygotowujemy szybko mięso. Myjemy, kroimy w kostkę, przyprawiamy solą, pieprzem i obficie papryką i curry.
Mięso wędruje na patelnie. Do podsmażonego mięsa dorzucamy brokuły, przykrywamy patelnię pokrywką i dusimy do momentu aż brokuły zmiękną. Następnie dorzucamy odcedzoną kukurydzę i fasolkę, znów chwilę dusimy. Następnie do całości dorzucamy ryż, mieszamy, ewentualnie jeszcze doprawiamy i dodajemy 2-3 łyżki gęstej śmietany. Całość mieszamy ponownie i podajemy.
Smacznego!